English
Logo NBI - Nowoczesne Budownictwo Inżynieryjne Logo NBI - Nowoczesne Budownictwo Inżynieryjne

|||||||||
|
|

Zaloguj

| Zapomniałeś hasła?
Szukaj

Zamow prenumerate
Wywiady


Oddanie do ruchu odc. zachodniej i wschodniej obwodnicy Poznania 2012-05-18
W środę GDDKiA poinformowała, że odcinek zachodniej obwodnicy Poznania od węzła Poznań Dąbrówka (Dąbrówka) do węzła Poznań Zachód (Głuchowo) o długości 6 km oraz wschodniej obwodnicy Poznania od węzła Gniezno Południe (Woźniki) do węzła Poznań Wschód (Kleszczewo) o długości 40 km zostaną oddane do ruchu 4 czerwca 2012 r. [...]

XIX Międzynarodowe Targi Budownictwa Drogowego AUTOSTRADA-POLSKA




OIL-GAS AGH 2012, 29-31.05.2012, Kraków 2012-05-29
Z przyjemnością informujemy, że w dniach 29-31 maja 2012 odbędzie się XXIII Międzynarodowa Konferencja Naukowo-Techniczna nt. „Nowe metody i technologie w geologii naftowej, wiertnictwie, geoinżynierii, inżynierii złożowej i gazownictwie” OIL-GAS AGH 2012.[...]


XX edycja Targów WOD-KAN
Rozmowa z Tadeuszem Rzepeckim, prezesem Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie”[...]


Raport NBP nt. kondycji polskich przedsiębiorstw
W I kwartale br. polskie przedsiębiorstwa nadal miały się dobrze. Ich menedżerowie patrzyli na perspektywy firm w II kwartale z większym optymizmem niż w trzech poprzednich badaniach - stwierdza kolejne, cykliczne opracowanie Instytutu Ekonomicznego NBP.[...]


Od 0 do 250 m3 w zaledwie 8 godzin
Każdego roku na początku lata w miejscowości Karlstetten (Dolna Austria) pojawiały się problemy w dostawach wody pitnej – za ten stan rzeczy odpowiedzialna była nie tylko rosnąca liczba mieszkańców, lecz także powstające coraz to nowe baseny kąpielowe. Na ratunek pośpieszył HOBAS, dostarczając zbiornik wody pitnej o pojemności 250 m3. Jego instalację ukończono w rekordowo krótkim czasie 8 godzin, zapewniając mieszkańcom niezawodne dostawy wody pitnej. Ponadto zbiornik ten stanowi doskonały punkt odniesienia dla podobnych inwestycji, przyciągając wielu gości z zagranicy.[...]



Wracam do pracy naukowej, która wciąż mnie inspiruje

Rozmowa z prof. dr. hab. inż. Antonim Tajdusiem, rektorem Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie
Agnieszka Sobiera oraz Mariusz Karpiński-Rzepa, Nowoczesne Budownictwo Inżynieryjne



Dziękujęmy, że Pan Rektor znalazł czas na rozmowę. Korzystając z tej okazji, chcielibyśmy zaproponować, by ten wywiad był nieco inny. Większość rozmów związana jest najczęściej z określonym tematem – górnictwo, szkolnictwo wyższe itp. Chcielibyśmy tym razem zadać Panu Rektorowi kilka pytań na tematy, nazwijmy to umownie, różne.
 
Bardzo proszę… (śmiech)
 
W zasadzie całe zawodowe życie Pana Rektora związane jest z Akademią Górniczo-Hutniczą. Najpierw studia, później praca naukowo-dydaktyczna. A jeśli nie praca na AGH, to czym Pan Rektor zajmowałby się obecnie?

No nie wiem… W chwili, gdy podejmowałem tzw. życiowe decyzje, nie było innej ciekawej alternatywy. Kiedy zaczynałem studia, miałem za sobą pracę w kopalni. Pracowałem w ekipie ratunkowej. Posiadałem też uprawnienia ratownika wodnego, i co ciekawe, to pozwoliło mi znaleźć interesującą, ale bardzo trudną pracę. Znałem już smak „górniczego trudu” i zdawałem sobie sprawę, że bez wykształcenia nie ma przede mną większych perspektyw. Naturalną konsekwencją były studia w Akademii Górniczo-Hutniczej. A później… spodobało mi się i przede wszystkim spotkałem ludzi, którzy zwrócili na mnie uwagę; wierząc w moje umiejętności, pomogli mi coś osiągnąć w świecie nauki. Takim człowiekiem był śp. prof. Henryk Filcek. A wracając do pytania, nie myślałem o innych zawodach. Między Bogiem a prawdą mnogość obowiązków związana z pracą zawodową nie pozwalała mi raczej na gdybanie.

Górnictwo to zawód bardzo trudny i niezbyt popularny.

Tak, trudny. Jednak nie zgodzę się z opinią na temat jego małej popularności. Uważam, że obecnie jest wręcz odwrotnie. Duża liczba kandydatów na studia na kierunku górnictwo i geologia wskazuje, że ten zawód wraca do łask. I nie ma się czemu dziwić, ponieważ jest to zawód z perspektywami. Węgiel, zarówno kamienny, jak i brunatny, to nadal przyszłość polskiej energetyki. Ponadto oblicze górnictwa zmienia się. W wielu kopalniach na świecie najcięższą pracę na przodku wykonują maszyny sterowane z powierzchni ziemi. To znacznie zwiększa bezpieczeństwo. A w Polsce górnik, oprócz wiedzy specjalistycznej, związanej z geologią czy mechaniką skał i gruntów, posiada także wiedzę na temat sterowania komputerowego maszyn. To zresztą znamienne dla nowoczesnego kształcenia, które musi być interdyscyplinarne.
 
Akademickie Centrum Materiałów i NanotechnologiiCzy zatem młody człowiek podejmujący studia do Akademii Górniczo-Hutniczej może liczyć na rzetelne wykształcenie, które pozwoli mu odnaleźć się na dynamicznym rynku pracy?

Tak, czynimy wiele starań, aby tak było. Bardzo duża liczba specjalności, możliwość studiowania jednocześnie na kilku kierunkach, przedmioty obieralne, które pozwalają na rozszerzenie nabywanej wiedzy, a także nieustannie poszerzana lista przedmiotów prowadzonych w języku angielskim – wszystko to procentuje w przyszłości. Warto wspomnieć o kołach naukowych, a jest ich niemal sto, działających na wszystkich wydziałach Akademii. Spełniają one bardzo istotną rolę przede wszystkim ze względu na fakt, że skupiają studentów różnych jednostek, którzy realizują różnorodne projekty naukowe. Mogą oni ubiegać się o dofinansowanie swoich działań w konkursach, to coś jak grant badawczy. Wprowadza to zdrową konkurencję pomiędzy poszczególnymi zespołami i w konsekwencji podnosi poziom realizowanych przez nie prac.
Samo kształcenie także zmieniło swoje oblicze. Młodym ludziom proponujemy różnorodne i ciekawe kierunki studiów, które łączą w sobie wiele dziedzin wiedzy, jak choćby inżynieria biomedyczna czy mechatronika. Tego typu kierunków studiowania będzie w nieodległej przyszłości jeszcze więcej. Nasze badania karier absolwentów, których wyniki należą do najlepszych w Polsce, pokazują, że podążamy dobrą drogą.

Wróćmy na moment do górnictwa. Jego ważnym elementem jest mechanika skał i gruntów, która jest domeną naukową Pana Rektora. Na jakie aspekty codziennego życia może ona mieć wpływ, gdzie można zastosować wiedzę z tej dziedziny?

Zastosowania mechaniki skał są różnorakie. Osobiście widzę wiele możliwości wykorzystania mechaniki skał i gruntów, zwłaszcza dla rozwiązania problemów komunikacyjnych.

Metro, tunele…

Centrum Informatyki AGHTo przede wszystkim. W Krakowie od lat mówi się o budowie metra, ale jak dotąd nie powstały żadne konkretne plany w tym zakresie, nie podjęto żadnych działań. A uważam, że jest to przyszłość Krakowa. Patrząc na Aleje Trzech Wieszczów, nie jest ona odległa, gdyż natężenie ruchu w tym miejscu jest bardzo duże. Drgania powstające w jego wyniku są tak mocne, że oddziałują na budynki Akademii w sposób bardzo namacalny – podłogi w głównym budynku AGH drżą. Drgania są na tyle silne, że można mieć czasem wrażenie, że mamy do czynienia z delikatnym trzęsieniem ziemi.
Ale wróćmy do pytania. Oprócz metra ważnym miejscem wykorzystania mechaniki skał i gruntów są tunele. Dzięki nim można rozwiązać problemy choćby z modernizacją zakopianki. Przypuszczam, że kwoty, które przeznaczy się na wykupienie działek od prywatnych właścicieli, umożliwiłyby na sfinansowanie budowy tuneli w jej najbardziej newralgicznych punktach.
Oczywiście, zarówno metro, jak i tunele to inwestycje kosztowne, ale w nieodległej perspektywie nie będzie innej alternatywy. A potencjał wiedzy, jaki mamy obecnie w AGH, oraz możliwości techniczne, którym dysponuje dziś wiele firm, pozwoliłyby na szybką realizację takich inwestycji.

Czy mechanika skał i gruntów to tylko metro i tunele?

Wiedzę z mechaniki wykorzystuje się obecnie (oprócz kopalń) m.in. w zabezpieczaniu zabytków. Zespoły pracowników Akademii z powodzeniem wykonują takie prace np. w Sandomierzu. Ciekawym wykorzystaniem możliwości tej dziedziny nauki jest zaangażowanie w realizację idei Panteonu Narodowego. Wobec wyczerpanej liczby miejsc na pochówek ważnych dla naszego narodu obywateli, środowisko Krakowa podjęło decyzję o utworzeniu nekropolii w podziemiach kościoła św. św. Piotra i Pawła. Prace prowadzili nasi pracownicy.

Przejdźmy do uczelni. Niewątpliwie Akademia Górniczo-Hutnicza w ostatnich latach wykonała znaczący krok do przodu. Zmienia się jej oblicze – nowe budynki, odnowione elewacje – kampus pięknieje. Akademia stała się także uczelnią bardzo popularną i decyzją Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego znalazła się w gronie flagowych szkół wyższych. Czy to takie swoiste pięć minut AGH? Czy uczelnia potrafi ten moment wykorzystać?

Niewątpliwie ostatnie lata to bardzo dobry okres dla uczelni. Dzięki aktywności jej pracowników oraz władz pozyskaliśmy pokaźne środki finansowe, które pozwalają na wiele kluczowych inwestycji. Najbardziej widoczne są te budowlane – nowe pawilony, a także  modernizacje i remonty istniejących – w tym przypadku głównie elewacje. Inwestycje są uczelni bardzo potrzebne. Akademia w obecnej sytuacji lokalowej nie mogłaby się rozwijać. Chodzi tu zarówno o bazę dydaktyczną, jak i naukowo-badawczą. Od kilku lat zwiększamy liczbę studentów i musimy mieć możliwości, by kształcić ich w dobrych warunkach. Nie zawsze są one komfortowe, ale robimy co w naszej mocy, aby były one coraz lepsze. I mam nadzieję, że studenci to doceniają.
Bardzo ważne są inwestycje związane z zakupem aparatury badawczej. W moim przekonaniu pozwolą one naszym pracownikom rozwijać badania naukowe, a w konsekwencji konkurować z ośrodkami naukowymi w kraju i na świecie. Cieszę się z tych inwestycji. Mam nadzieję, że otworzą przed uczelnią szersze perspektywy.
A co do popularności, oczywiście, to powód do radości, ale także wyzwanie, by tę popularność nieustannie potwierdzać przez konkretne osiągnięcia.

Centrum Ceramiki AGHCzyli uczelnia wykorzystuje ten dobry moment?

Uważam, że tak. Zaangażowanie wielu osób powoduje, że nie tracimy szans. Ta dobra sytuacja AGH to także wyzwanie na najbliższe lata. Nowe budynki trzeba będzie wyposażyć, wydziały będą funkcjonować w nowych realiach eksploatacyjnych. Mimo że wydaje się to mało istotne, przez pewien czas będzie miało znaczenie.
Ważne, że udało nam się zbudować swego rodzaju modę na AGH. Młodzi ludzie chcą kształcić się w Akademii, naukowcy z kraju i za granicy chcą u nas pracować. Ta popularność, mam nadzieję, przyniesie wymierne efekty w niedalekiej przyszłości. Rok do roku liczba zainteresowanych studiowaniem w AGH trzykrotnie przekracza ilość miejsc, które możemy zaproponować na pierwszym stopniu studiów. Rośnie także liczba doktorantów. Pozwala to z optymizmem spoglądać w przyszłość.
Ważnym wydarzeniem było dla AGH objęcie kierownictwa w Knowledge and Innovation Community (KIC), zwanego również Węzłem Wiedzy i Innowacji. AGH znalazło się w orbicie zainteresowań instytucji naukowych, ale i przemysłowych z całego świata. W bieżącym roku ruszają pierwsze studia doktoranckie finansowane w ramach KIC. Ich istotnym punktem są prace badawcze realizowane wspólnie z partnerami przemysłowymi. Dzięki udziałowi naszej uczelni w KIC powstanie w niedługim czasie nowy pawilon, w którym znajdzie się siedziba administracyjna KIC. Pomieści on także laboratoria, które pozwolą naszym pracownikom, doktorantom, ale i studentom realizować prace w ramach szeroko rozumianych czystych technologii węglowych na najwyższym światowym poziomie.

Co zdaniem Pana Rektora jest szansą uczelni w najbliższej i dalszej przyszłości?

Przede wszystkim nowe kierunki studiów. Jestem przekonany, że obecny potencjał naukowo-badawczy pozwoli na jeszcze ciekawsze rozszerzenie oferty kształcenia. Moim zdaniem większość naszych wydziałów w tej kwestii nie powiedziało ostatniego słowa. Kolejna rzecz to badania naukowe, które obok kształcenia są najważniejszym obszarem działalności Akademii.

Zbliża się koniec drugiej kadencji Pana Rektora. Czy gdyby istniała taka możliwość, miałby Pan Rektor ochotę pełnić tę funkcję jeszcze dłużej?

Nie. Czasem w gronie swoich najbliższych współpracowników pozwalam sobie na żart będący parafrazą wiersza Juliusza Słowackiego: „Żyłem z wami i cierpiałem z wami. Teraz żyjcie i cierpcie sami…”. Cieszę się, że los dał mi taką szansę. Chciałem ją wykorzystać jak najlepiej, a czy to się udało – nie mnie to oceniać. Chociaż zmiana ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym teoretycznie umożliwia ponowny wybór na stanowisko rektora, to już zapowiedziałem, że nie mam zamiaru z tego korzystać. Uważam, i takie stanowisko będę prezentował, że wyboru rektora powinno dokonywać Kolegium Elektorów z grona samodzielnych pracowników nauki w uczelni. Pomysł, by wyłaniać go w drodze konkursu, moim zdaniem nie jest zbyt fortunny. Powiem więcej – to spore ryzyko.

Dlaczego? Przecież dobry menedżer na pewno potrafiłby zarządzać nawet tak dużym organizmem, jak uczelnia wielkości AGH.

Zarządzać być może tak. Ale uczelnia wyższa to specyficzna instytucja, która podlega różnorodnym, często długotrwałym procesom. Weźmy pod uwagę np. kształcenie kadry własnej – to proces rozłożony w czasie: studia doktoranckie, habilitacja. Przy okazji pojawia się ryzyko, że bardzo dobry student czy pracownik otrzyma intratną propozycję zatrudnienia i nie będziemy mieli możliwości zatrzymać go u siebie. Płace w szkołach wyższych są określane taryfikatorem ministerialnym, a to niestety skutkuje ograniczeniem w zakresie honorowania najlepszych. Uczelnia to zbiór złożonych procesów z różnych dziedzin. Dość powiedzieć, że jej funkcjonowanie określa, poza ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym, kilkanaście aktów prawnych, które w dodatku się zmieniają. Zatem zarządzanie ma charakter bardzo dynamiczny.

Czy AGH przestanie być akademią i zmieni nazwę na uniwersytet?

Akademia jest już uniwersytetem. Znajduje to potwierdzenie w nazwie uczelni w języku angielskim – AGH University of Science and Technology. W zasadzie w chwili obecnej AGH spełnia wymogi formalne, by stać się uniwersytetem zgodnie z ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym. Niemniej uważam, że zmiana ta nie jest nam potrzebna. AGH to znana marka w kraju i na świecie. Ewentualna zmiana nazwy zachowywać będzie na pewno litery AGH. Przykładowo mogłaby brzmieć: AGH Uniwersytet im. Stanisława Staszica.

Czy czuje się Pan Rektor człowiekiem spełnionym?

Kiedy patrzę na moją wnuczkę, to z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że tak… (śmiech). Prywatnie jestem szczęśliwym człowiekiem, nie mogę narzekać. Życie obchodzi się ze mną bardzo łaskawie. Zawodowo także, ale nie oznacza to, że nie widzę żadnych wyzwań. Nie chcę ich w tym miejscu konkretyzować, ale nie zamierzam leniuchować. Nie jest tajemnicą, że kiedy kończy się sprawować funkcję administracyjną w uczelni, można wrócić do pracy naukowej. A ta wciąż mnie bardzo inspiruje.

Dziękujemy za rozmowę.




Reklamy
Wilo Menard PPI Thysen Mosty Polskie Megachemie Polbud
Nowoczesne Budownictwo Inżynieryjne
ul. Zakopiańska 9/101 | 30-418 Kraków
tel.: 12 292 70 70, fax: 12 292 70 80
- -
Copyright © Nowoczesne Budownictwo Inżynieryjne 2005 - 2012
Wszelkie prawa zastrzeżone



Serwis nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam, artykułów sponsorowanych i ogłoszeń.
Jakiekolwiek wykorzystywanie w całości lub we fragmencie materiałów zawartych na www.nbi.com.pl bez zgody wydawcy jest zabronione i chronione prawem.