Facebook   YouTube   English
Logo NBI - Nowoczesne Budownictwo Inżynieryjne

|||||||||
|
|

Zaloguj

| Zapomniałeś hasła?
Szukaj

Zamow prenumerate
Aktualności


Dwujezdniowa droga S7 Napierki – Płońsk
17 sierpnia GDDKiA udostępniła do ruchu ostatnie 9 km drugiej jezdni drogi S7 Pieńki – Płońsk, od węzła Dłużniewo do Płońska. Od teraz kierowcy mają do dyspozycji dwie jezdnie od granicy województw warmińsko-mazurskiego i mazowieckiego do Płońska. [...]

125 lat Grupy Brugg




VIII Kongres Wodociągowców Polskich 2022-09-08
[...]


BIM Academy i automatyzacja procesów projektowych w Jacobs
W ramach współpracy naszego wydawnictwa z infraSTUDIO przedstawiamy zapis rozmowy przeprowadzonej przez dr. hab. inż. Marka Salamaka, prof. PŚ z Pawłem Puchem, menedżerem zespołu ds. BIM i automatyzacji procesów projektowych w krakowskim oddziale Jacobs.[...]


Realizacja 270 inwestycji kolejowych o wartości 125 mld zł
Jak wynika z raportu firmy badawczej Spectis Budownictwo kolejowe w Polsce 2022–2027, szacunkowa wartość 270 realizowanych i planowanych największych inwestycji kolejowych wynosi 125 mld zł, z czego 37 mld zł (30% całości) przypada na inwestycje w budowie, a 88 mld zł na inwestycje będące na etapie przetargu, planowania lub wstępnej koncepcji. Tak znacząca dysproporcja pomiędzy wartością inwestycji w realizacji a planowanymi świadczy o dużym długoterminowym potencjale rozwoju tego segmentu budownictwa.[...]


Szansa na nową wizytówkę miasta – Krakowska Kamienica pod Wawelem
Rewitalizacja, przebudowa i rozbudowa zabytkowej kamienicy przy ulicy Powiśle 10 w Krakowie, w bezpośrednim sąsiedztwie Zamku Wawelskiego to bardzo odpowiedzialne zadanie, które jednocześnie jest unikalną szansą na wprowadzenie nowej jakości waterfrontu nadwiślańskiego w centrum dawnej stolicy Polski.[...]



Potrzebna zmiana podejścia do gospodarki odpadami

- System kaucyjny to zła naleciałość z dawnych czasów, kiedy ciężkie opakowania szklane trzeba było zawieźć z powrotem do fabryki. W tej chwili lepszym rozwiązaniem byłoby dobrze gospodarować odpadami i energią, jaką zawierają – mówi Bartosz Szczytowski, założyciel i wiceprezes Tsunami Recycling.



  Zdjęcie: Newseria.pl
Jak ocenia, rozwiązania zaproponowane przez  Ministerstwo Środowiska i  Klimatu dotyczące wdrożenia w  Polsce systemu kaucyjnego w  praktyce nie  zadziałają i  będą stanowić tylko dodatkowe obciążenie finansowe dla  konsumentów i  producentów. Dlatego zamiast wprowadzać nową opłatę, polski system gospodarki odpadami należałoby najpierw gruntownie zreformować i  uszczelnić, a przede wszystkim przestać traktować odpady opakowaniowe jako śmieci, tylko jako surowce do ponownego wykorzystania.

- Proponowany przez  Ministerstwo Klimatu i  Środowiska system kaucyjny to kolejny bubel. Jeśli nie  wiadomo o  co chodzi, to chodzi o  pieniądze. I tu ministerstwo znów się skupia na wyjęciu pieniędzy z  kieszeni producentów i  konsumentów zamiast z  odpadów, z  których można by wyciągnąć dużo większe pieniądze. Moim zdaniem to nie  zadziała  –
mówi agencji Newseria Biznes Bartosz Szczytowski.

31 stycznia br. Ministerstwo Klimatu i  Środowiska przekazało do konsultacji długo wyczekiwany projekt przepisów, które mają wprowadzić w  Polsce system kaucyjny (projekt nowelizacji ustawy   o  gospodarce opakowaniami i  odpadami opakowaniowymi oraz  ustawy o  odpadach). Obejmie on jednorazowe butelki na napoje z  tworzywa sztucznego o  pojemności do 3 l oraz  szklane butelki wielokrotnego użytku o  pojemności do 1,5 l. Przy sprzedaży tego typu produktów ma być pobierana niewielka opłata, którą będzie można odzyskać w  momencie zwrotu opakowań.

Nowy system kaucyjny ma być powszechny i  objąć cały kraj, co oznacza, że jeśli klient kupi napój w  butelce objętej tym systemem w  jednym sklepie, to bez problemu będzie mógł ją zwrócić w  innym (klient nie  będzie zobowiązany do posiadania paragonu). Projektowane przepisy zobowiązują też każdy sklep o  powierzchni handlowej powyżej 100 mkw. do odbierania pustych opakowań i  odpadów opakowaniowych objętych systemem kaucyjnym oraz  do zwrotu kaucji. Wynika to z  faktu, że mają one wystarczającą powierzchnię, aby magazynować zbierane opakowania. Z kolei mniejsze sklepy i  punkty handlowe będą mogły odbierać opakowania na zasadzie dobrowolności. Wszystkie bez względu na wielkość będą jednak zobowiązane do pobierania opłaty kaucyjnej. Jej wysokość nie  została jednak sztywno określona przez  MśiK.

Zgodnie z  harmonogramem nowe przepisy mają w  Polsce obowiązywać już od 1 stycznia 2023 roku. Sklepy i  sieci handlowe będą natomiast zobowiązane do wdrożenia ich w  ciągu 24 miesięcy od wejścia w  życie ustawy, czyli najpóźniej w  2025 roku. Pomysł długo wyczekiwany przez  branżę odpadową i  producentów opakowań budzi jednak szereg zastrzeżeń.
  Zdjęcie: Hans, pixabay.com
- Każdy system kaucyjny jest wyjmowaniem gotówki z  kieszeni konsumentów, a pilnowanie tej gotówki generuje kolejne koszty. Tak więc znów wszyscy się zajmą gotówką, a nie  odpadami. W efekcie będziemy dalej podnosić ceny gospodarki odpadami i  finansować ją dodatkowymi opłatami –  mówi  założyciel i  wiceprezes Tsunami Recycling.

W branży pojawiają się też głosy, że wdrożenie nowego rozwiązania będzie wymagać dużych inwestycji i  przygotowań – dłuższych niż założone przez  ustawodawcę dwa lata. Ekspert ocenia, że system kaucyjny w  Polsce będzie stanowić tylko dodatkowe obciążenie finansowe dla  konsumentów i  producentów opakowań.

- Lepszym rozwiązaniem byłoby po prostu dobrze gospodarować odpadami i  wykorzystywać zawartą w  nich energię, czyli węglowodory z  tworzyw sztucznych przetwarzać na energię elektryczną bądź cieplną, a z  biomasy wytwarzać biogaz, z  którego też możemy mieć energię. Wtedy gospodarka odpadami stanie się dużo tańsza, ponieważ odpady traktowane jako paliwo są elementem, który zapewni zastrzyk gotówki –
mówi Bartosz Szczytowski.

Jak podkreśla, w  Polsce konieczna jest przede wszystkim zmiana podejścia do odpadów opakowaniowych i  rezygnacja z  traktowania ich jako śmieci na rzecz postrzegania ich jako surowce, które po odpowiednim przetworzeniu mogą być np. źródłem energii i  ciepła.

- Mówi się, że trudne jest sortowanie tych odpadów, ale nie  muszą tego robić ludzie na sortowniach. To jest istotne, kiedy się sortuje rzeczy drogie: metale szlachetne, miedź, mosiądz, ale kiedy sortujemy rzeczy tanie, możemy to zrobić automatyką. Już w  2004 roku były automaty sortujące, które potrafiły oddzielić tworzywa sztuczne od masy biologicznej i  innych zanieczyszczeń, natomiast one nie  weszły, ponieważ lobby śmieciowe, które w  tej chwili zarządza marketingiem śmieciowym, na siłę wpycha nam spalarnie, mówiąc, że jest to bezpieczne dla  środowiska. Natomiast my z  branży wszyscy wiemy, że spalanie śmieci jest ostatecznością i  to bardzo drogą – 
zwraca uwagę wiceprezes Tsunami Recycling.

Nowelizacja przepisów, która wdroży system kaucyjny, ma dostosować Polskę do wymogów tzw. dyrektywy SUP – nazywanej popularnie dyrektywą plastikową – dotyczącej zmniejszenia wpływu niektórych produktów z  tworzyw sztucznych na środowisko. Polska i  tak ma opóźnienie w  jej wdrażaniu, bo odpowiednie przepisy w  tym zakresie powinny funkcjonować już od połowy zeszłego roku. Długofalowo natomiast tzw. dyrektywa plastikowa wyznacza państwom członkowskim UE szereg celów dotyczących selektywnej zbiórki i  recyklingu, wśród których jest m.in. obowiązek osiągnięcia 90-proc. poziomu zbiórki recyklingu plastikowych opakowań po napojach przed 2030 rokiem.

- System gospodarki odpadami w  Polsce był nieszczelny już w  momencie jego tworzenia. Mamy zbyt mało surowca wybranego z  masy śmieci, żeby osiągnąć te wymagane poziomy. W przypadku wybierania mechanicznego, jak do tej pory, nie  bardzo widzę możliwość zebrania takiej ilości surowców, jakich wymaga UE – 
ocenia Bartosz Szczytowski. - W obecnym kształcie polska gospodarka odpadami jest po prostu kosztem. Kosztem jest załadunek, rozładunek, pilnowanie całej dokumentacji z  tym związanej. Do tego przepisy zaimplementowane w  Polsce są daleko rozbieżne od rozwiązań funkcjonujących w  UE. Unia finansuje firmy zbierające śmieci i  za każdy worek selektywnie zebranych odpadów firma otrzymuje dopłatę od państwa. Natomiast u nas te firmy muszą bronić się same. Mają zysk tylko z  tego, co zbiorą i  sprzedadzą. Poza tym system w  Europie jest oparty na organizacjach odzysku, jak np. w  Niemczech czy Belgii, gdzie jedna lub dwie tego typu organizacje dbają o  właściwe zagospodarowanie odpadów. W Polsce to były raczej twory papierowe, powołane tylko po to, żeby istniały i  przekazywały dokumenty potwierdzające skup.

O gospodarowaniu odpadami oraz  marnowaniu żywności eksperci rozmawiali podczas debaty zorganizowanej na Thursday Gathering. To cykliczne spotkania, odbywające się w  każdy czwartek w  Kampusie Innowacji w  warszawskim Varso przy ulicy Chmielnej. Ich organizatorem jest Fundacja Venture Café Warsaw,

Źródło: tekst Newseria.pl




Reklamy
Wodociągi Miasta Krakowa Porr SG Pam Keller GEO-Instruments Geobrugg Soletanche
nbi med!a
ul. Zakopiańska 9/101 | 30-418 Kraków
tel.: 12 292 70 70
- -
Copyright © nbi med!a 2005 - 2021
Wszelkie prawa zastrzeżone



Serwis nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam, artykułów sponsorowanych i ogłoszeń.
Jakiekolwiek wykorzystywanie w całości lub we fragmencie materiałów zawartych na www.nbi.com.pl bez zgody wydawcy jest zabronione i chronione prawem.

Niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki cookie. Kontynuujac jej przegladanie wyrażasz zgodę na ich zapisywanie w pamięci urzadzenia. Poprzez zmianę ustawień w przegladarce internetowej możesz wyrazić zgodę na zapisywanie plików cookie lub je zablokować. Więcej informacji na temat stosowania cookies znajdziesz w polityce cookie. (Kliknięcie linku nie powoduje zmian w ustawieniach cookies).




Akceptuję - nie pokazuj więcej tego powiadomienia.

Akceptuję