Facebook   YouTube   English
Logo NBI - Nowoczesne Budownictwo Inżynieryjne

|||||||||
|
|

Zaloguj

| Zapomniałeś hasła?
Szukaj

Zamow prenumerate
Aktualności


Wybrano wykonawcę przebudowy DK94 Zederman – Jerzmanowice
Krakowski Oddział GDDKiA wybrał ofertę spółki Eurovia Polska jako najkorzystniejszą w przetargu na zaprojektowanie i rozbudowę drogi krajowej nr 94 na odcinku Zederman – Jerzmanowice. [...]

Diamenty Infrastruktury i Budownictwa 2021




XVI Wrocławskie Dni Mostowe 2021 – Bezpieczeństwo budowli mostowych 2021-11-25
[...]


10 lat PORR na rynku budownictwa kolejowego w Polsce
Rozmowa z Siegfriedem Weindokiem, członkiem zarządu, dyrektorem Pionu Kolei w PORR SA.[...]


PlanRadar: cyfryzacja pomoże branży budowlanej
Branża budowlana okazała się sektorem gospodarki, który stosunkowo dobrze poradził sobie w najtrudniejszym okresie pandemii. Większość przedsiębiorstw stopniowo wraca do poziomu sprzed lockdownów i z umiarkowanym optymizmem patrzy w przyszłość.[...]


Grupa STRABAG zrealizuje nową linię tramwajową w Warszawie
Konsorcjum spółek STRABAG i Strabag Rail podpisało umowę ze spółką Tramwaje Warszawskie na zaprojektowanie i budowę nowej linii tramwajowej w ciągu ul. Kasprzaka oraz modernizację fragmentu linii wzdłuż ul. Wolskiej w Warszawie. [...]



Niedobór gruntów jest dziś głównym hamulcem dla deweloperów

Popyt na mieszkania nie  słabnie, a ceny rosną – i  dotyczy to nie  tylko dużych aglomeracji, ale i  mniejszych miast. W kierunku tych drugich coraz częściej kierują się deweloperzy, dla których głównym hamulcem jest dziś niedobór gruntów pod nowe inwestycje w dużych miastach.



  Zdjęcie: Free-Photos, pixabay.com
- Dostrzegamy możliwości inwestowania właśnie w  tych mniejszych miejscowościach. Duży potencjał mają miasta między 10 a 30 tys. mieszkańców – mówi Przemysław Andrzejak, prezes Royal Sail Investment Group. Jak wskazuje, tam też klienci chcą poprawić swój komfort życia, niekoniecznie budując dom. Tymczasem podaż inwestycji na takich rynkach jest dziś mocno niewystarczająca. Potwierdzają to też dane NBP, z  których wynika, że im mniejsze miasto, tym mniej lokali i  tym większy ich niedobór.

Wysoki popyt i  niedostateczną podaż odzwierciedlają rosnące ceny. Według analizy HRE Investments, opartej na danych NBP, mieszkania są w  tej chwili o  około 10 proc. droższe niż przed rokiem. Tylko w  II kwartale br. nowe mieszkania zdrożały o  ponad 2 proc., a lokale z  rynku wtórnego – o  5,2 proc. w  porównaniu z  poprzednim kwartałem. Z kolei rok do roku wzrost wyniósł odpowiednio ponad 11 i  9 proc. Są to dane uśrednione dla  siedmiu największych rynków: Gdańska, Gdyni, Krakowa, Łodzi, Poznania, Wrocławia i  Warszawy. W stolicy ceny transakcyjne mieszkań na rynku pierwotnym wzrosły w  II kwartale br. aż  o  13,06 proc. r/r.

- Popyt na mieszkania – zarówno na mniejszych, jak i  większych rynkach – jest dziś bardzo duży. Wielu klientów szuka dla  siebie nowego lokum bądź mieszkania inwestycyjnego. Deweloperzy wręcz nie  nadążają z  produkcją, a problemem jest w  szczególności dostępność gruntów, a często też problemy administracyjne. W miastach wiele gruntów jest objętych ochroną konserwatora i  często ten proces przygotowania dokumentacji inwestycyjnej trwa dwa-cztery lata. Dostępność gruntów pod inwestycje ciągle maleje, więc podaż mieszkań na rynek też niestety będzie się zmniejszać  – mówi agencji Newseria Biznes Przemysław Andrzejak.

Według analizy NBP, obejmującej 16 miast w  Polsce, w  2020 roku ceny ziemi pod budownictwo wielorodzinne wzrosły średniorocznie o  ok. 13 proc. w  Warszawie oraz  od 11 do 17 proc. w  pozostałych lokalizacjach. Na znaczący wzrost zapotrzebowania na grunty pod nowe inwestycje wskazuje też firma doradcza JLL. W raporcie „Rynek gruntów inwestycyjnych w  Polsce 2020” analitycy prognozują, że utrzymujący się deficyt terenów pod zabudowę skłoni deweloperów do angażowania się w  coraz trudniejsze projekty, np. zakup gruntów poprzemysłowych, wymagających remediacji. Niska podaż i  dalszy wzrost cen gruntów  – odczuwalny zwłaszcza na największych rynkach – będą też sprzyjać ekspansji deweloperów w  nowych lokalizacjach.

- Deweloperzy upatrują dziś swoich szans na mniejszych rynkach. My inwestujemy głównie na terenie województwa łódzkiego i  wielkopolskiego,  w miastach takich jak Poddębice, Zduńska Wola, Pabianice czy Stryków. Wchodzimy już do miast, które mają powyżej 10 tys. mieszkańców. Nie wszyscy duzi deweloperzy widzą tu szansę, ale my dostrzegamy, że tam też jest rynek i  tam też jest klient  – mówi prezes zarządu Royal Sail Investment Group. - Przykładowo nasza inwestycja Nowy Manhattan w  Zduńskiej Woli to jest w  ogóle pierwsza w  tym mieście inwestycja o  profilu mieszkaniowym z  windą.

Jak wynika z  analizy Morizon.pl, lokalne rynki nieruchomości w  miastach poniżej 30 tys. mieszkańców charakteryzują się dziś dużym popytem i  niewystarczającą podażą. Dominuje na nich rynek wtórny z  ofertami działek budowlanych i  domów, lokale mieszkalne są zaś w  mniejszości. Mimo to – ze względu na mało atrakcyjną lokalizację i  ograniczony rynek pracy – małe miejscowości nie  są dziś jeszcze zbyt chętnie wybierane przez  deweloperów na cele inwestycyjne. Wyjątek stanowią miasta satelitarne, które graniczą z  dużymi aglomeracjami, bądź miejscowości atrakcyjne turystycznie.

Według danych NBP („Raport o  sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych i  komercyjnych w  Polsce w  2020 roku) na koniec ubiegłego roku w  Polsce na 1 tys. osób przypadały średnio 393 mieszkania. Jednak im mniejsze miasto, tym mniej lokali i  tym większy ich niedobór. Dla przykładu, podczas gdy w  Warszawie na 1 tys. mieszkańców przypada ok. 569 mieszkań, w  Łodzi ta liczba wynosi już 549, a w  Szczecinie czy Opolu oscyluje wokół 460.

- Klienci w  mniejszych miastach też chcą poprawić swój komfort życia, nie  tylko budując w  tym celu dom. Wielu z  nich mieszka jeszcze w  budynkach z  lat 70. czy 80., które pozostają we władaniu spółdzielni mieszkaniowych lub rolniczych. Dlatego chcą przenieść się do mieszkań o  podwyższonym komforcie, z  garażem, balkonem czy  windą. My tutaj też widzimy rynek, dostrzegamy możliwości inwestowania – podkreśla Przemysław Andrzejak.

Wzrost popytu na mieszkania w  mniejszych miastach także odzwierciedlają rosnące ceny. Według statystyk portalu Morizon.pl w  ciągu ostatniego roku w  Lublinie wzrost ceny za 1 mkw. przekroczył aż  17 proc., w  Łodzi wyniósł zaś 11,7 proc.

- W Łodzi ceny mieszkań na rynku pierwotnym wahają się od ok. 7 do 11 tys. zł za 1 mkw. w  centrum miasta. I oczywiście ciężko porównywać Łódź do Warszawy, ale w  stolicy takie średnie inwestycje to już koszt od 10 do ok. 17 tys. zł. Co jednak istotne, jeszcze rok czy dwa lata temu nowe mieszkanie w  Łodzi można było kupić w  granicach około 5 tys. zł za mkw. – wskazuje prezes Royal Sail Investment Group.

Źródło: tekst Newseria.pl




Reklamy
SG Pam Soletanche Porr Geobrugg Wodociągi Miasta Krakowa Keller Ecol Unicon Keramo
nbi med!a
ul. Zakopiańska 9/101 | 30-418 Kraków
tel.: 12 292 70 70
- -
Copyright © nbi med!a 2005 - 2021
Wszelkie prawa zastrzeżone



Serwis nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam, artykułów sponsorowanych i ogłoszeń.
Jakiekolwiek wykorzystywanie w całości lub we fragmencie materiałów zawartych na www.nbi.com.pl bez zgody wydawcy jest zabronione i chronione prawem.

Niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki cookie. Kontynuujac jej przegladanie wyrażasz zgodę na ich zapisywanie w pamięci urzadzenia. Poprzez zmianę ustawień w przegladarce internetowej możesz wyrazić zgodę na zapisywanie plików cookie lub je zablokować. Więcej informacji na temat stosowania cookies znajdziesz w polityce cookie. (Kliknięcie linku nie powoduje zmian w ustawieniach cookies).




Akceptuję - nie pokazuj więcej tego powiadomienia.

Akceptuję