<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" version="2.0">
  <channel>
    <title><![CDATA[NBI.com.pl - najnowsze wiadomości]]></title>
    <link>http://www.nbi.com.pl/feed.xml</link>
    <description><![CDATA[Nowości z portalu NBI.com.pl]]></description>
    <pubDate>2010-03-11T04:45:46+01:00</pubDate>
    <generator>www.nbi.com.pl</generator>
    <language>pl-pl</language>


	<item>
		<title><![CDATA[Warszawa: Budowa metra wstrzyma inne inwestycje na parę lat]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/warszawa-budowa-metra-wstrzyma-inne-inwestycje-na-pare-lat</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/warszawa-budowa-metra-wstrzyma-inne-inwestycje-na-pare-lat</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage380285-metro.jpg" hspace="null" vspace="null" width="380" height="285" align="left"  alt="" />A chodzi o ponad 100 inwestycji i remont&oacute;w dr&oacute;g, w tym przebudowy torowisk, sieci ciepłowniczej i kanalizacyjnej. - Jeżeli jakaś inwestycja może się nie zakończyć przed wyznaczonym terminem będziemy proponować zmianę technologii, lub przełożenie jej na inny termin - zapowiada rzecznik Biura koordynacji remont&oacute;w Tomasz Kunert.<br /><br />Niekt&oacute;re prace nie tylko się nie zaczęły, ale nawet nie mają dokumentacji, jak choćby przebudowa torowisk tramwajowych na Pradze. Prace mają objąć aleję Zieleniecką i Targową, najważniejszy jest odcinek w okolicy pobliskiej zajezdni tramwajowej. To dużo pracy, ale Michał Powałka z Tramwaj&oacute;w Warszawskich uspokaja: - Dokumentacja dotrze do nas do końca czerwca, w sezonie wakacyjnym uda się zmodernizować trasy.<br /><br />Optymistką jest także Małgorzata Gajewska z Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych, kt&oacute;ry za p&oacute;ł roku musi przygotować objazd zamkniętego od kwietnia wiaduktu na Andersa, natomiast Urszula Nelken z Zarządu Dr&oacute;g Miejskich w og&oacute;le nie widzi w wyznaczonym terminie problemu. - To nic nowego pod słońcem, bo akurat pokrywa się z sezonem remontowym dla dr&oacute;g.<br /><br />Pytanie, jak życie zweryfikuje te plany, bo choć zawsze najdłużej trwa przygotowywanie dokumentacji, to poza samą pracą muszą minąć przetargi i ciągnące się protesty, kt&oacute;re niejedną inwestycję potrafiły op&oacute;źnić o miesiące, w tym przypadku lata.<br /><br />Źr&oacute;dło: Tokfm.pl<br /><br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-10T09:43:18+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Kraków: Za parę lat ul. Kopernika jak Krakowskie Przedmieścia]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/krakow-za-pare-lat-ul-kopernika-jak-krakowskie-przedmiescia</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/krakow-za-pare-lat-ul-kopernika-jak-krakowskie-przedmiescia</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage380285-ul_Kopernika-Krakow.jpg" title="Projekt IMB Asymetria" hspace="null" vspace="null" width="380" height="285" align="left"  alt="" />Według plan&oacute;w rozwoju miasta oddziały kliniczne Szpitala Uniwersyteckiego, rozproszone między ulicami Lubicz, Grzeg&oacute;rzecką i Kopernika, czeka stopniowa przeprowadzka do nowoczesnego kompleksu UJ, kt&oacute;ry powstanie w Krakowie-Prokocimiu. We wrześniu ubiegłego roku magistrackie Biuro Planowania Przestrzennego ogłosiło więc konkurs na opracowanie urbanistycznej koncepcji zagospodarowania tej części miasta. W piątek poznaliśmy jego zwycięzc&oacute;w, wyłonionych spośr&oacute;d dziewięciu zespoł&oacute;w.<br /><br />- Przeprowadzka klinik to perspektywa nawet 20 najbliższych lat, ale już teraz trzeba zaplanować zagospodarowanie wielkiego obszaru, kt&oacute;ry po nich pozostanie - m&oacute;wił Przemysław Gawor, sędzia-referent konkursu. Wszyscy uczestnicy konkursu musieli dostosować swoje projekty do szczeg&oacute;łowych historyczno-konserwatorskich wytycznych.<br /><br />- Ogrody to kluczowy element budujący charakter tego miejsca, dawnego przedmieścia z mn&oacute;stwem zieleni i rozluźnioną willową zabudową. Część z nich zachowała się do dziś. W tej konwencji budowane były też kliniki uniwersyteckie. I o tym architekci opracowujący nową koncepcję urbanistyczną muszą pamiętać - powiedział jeszcze przed rozpoczęciem konkursu dr Zbigniew Beiersdorf, historyk architektury.<br /><br />Ostatecznie dwa projekty zdobyły r&oacute;wnorzędne drugie miejsce i 14 tys. zł. Nie przyznano pierwszej nagrody. Zwycięskie koncepcje przygotowały IMB Asymetria oraz Biuro Rozwoju Krakowa. Obie zakładają przeistoczenie ulicy Kopernika w reprezentacyjną promenadę pieszo-jezdną, na kt&oacute;rej w dawnych budynkach kliniki mieściłyby się instytucje kultury otoczone ogrodami. Pasy zieleni połączyłyby się z Ogrodem Botanicznym.<br /><br />- Pozbyliśmy się obiekt&oacute;w mało estetycznych, niewartościowych, a wyeksponowaliśmy to, co na ulicy Kopernika najpiękniejsze - XIX-wieczne wille - podkreśliła Elżbieta Koterba, architekt i prezes zarządu Biura Rozwoju Krakowa. - Chcielibyśmy, aby to była oaza dla artyst&oacute;w, kt&oacute;rzy zatrzymywaliby się tutaj i pokazywali swe prace - dodała.<br /><br />Bliskość Starego Miasta, sąsiedztwo nowej części Krakowa, położenie w otoczeniu gł&oacute;wnego węzła komunikacyjnego, to wszystko wpływa na niezwykłą atrakcyjność teren&oacute;w poszpitalnych. Architekci nie chcą, aby miejsce, w przeciwieństwie do ul. Lubicz, stało się kolejnym centrum hotelowo-biznesowym. - Ulica Kopernika ma wielki potencjał, mogłaby się stać takim eleganckim salonem miasta, czymś na kształt Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie - m&oacute;wi Gawor. Podobnego zdania jest Magdalena Jaśkiewicz, dyrektorka Biura Planowania Przestrzennego w Krakowie. - Z urody tego miejsca ludzie nie zawsze zdają sobie sprawę. Tymczasem jest to bardzo piękna ulica, z klasztorami, kościołami, budynkami w ogrodach. Pomysł na jej zagospodarowanie to wyzwanie dla każdego architekta, dlatego przygotowaliśmy międzynarodowy konkurs na tę część miasta.<br /><br />Kompilacja dw&oacute;ch nagrodzonych prac ma pozwolić na sprecyzowanie założeń dla przyszłego planu miejscowego dla tego terenu. - Ten konkurs otwiera przed nami pewną drogę myślenia o tym obszarze - stwierdził Andrzej Wyżykowski, przewodniczący jury i gł&oacute;wny architekt miasta.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Krak&oacute;w<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-10T09:42:45+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Budimex zbuduje południową obwodnicę Lublina]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/budimex-zbuduje-poludniowa-obwodnice-lublina</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/budimex-zbuduje-poludniowa-obwodnice-lublina</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/1_styczen/_resampled/ResizedImage340255-Budimex.jpg" hspace="null" vspace="null" width="340" height="255" align="left"  alt="" />To się nazywa tempo. W trzy miesiące dolnośląskie miasto wybrało wykonawcę inwestycji. Przetarg wygrał Budimex, kt&oacute;ry zaoferował 68,4 mln zł.<br /><br />&bdquo;Kosztorys inwestorski opiewał na kwotę niemal dwukrotnie wyższą&rdquo; &ndash; informuje miasto.<br /><br />Maksymalny czas realizacji budowy określony w umowie to 24 miesiące od daty rozpoczęcia rob&oacute;t, kt&oacute;re nastąpią 14 dni po podpisaniu umowy.<br /><br />&bdquo;W najgorszym z wariant&oacute;w możemy zapewnić, że obwodnica będzie gotowa kilka miesięcy przed Euro 2012&rdquo; &ndash; dodają urzędnicy.<br /><br />Źr&oacute;dło: TM<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-10T09:42:14+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Wrocław: Stadion wrocławski na końcu w przygotowaniach do Euro 2012]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/wroclaw-stadion-wroclawski-na-koncu-w-przygotowaniach-do-euro-201</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/wroclaw-stadion-wroclawski-na-koncu-w-przygotowaniach-do-euro-201</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage340255-Stadion_Gdansk.jpg" hspace="null" vspace="null" width="340" height="255" align="left"  alt="" />Raport ministra sportu Adama Giersza objął okres od sierpnia do grudnia 2009 roku. Właśnie w grudniu poprzedniego roku władze Wrocławia zerwały umowę z Mostostalem, kt&oacute;ry był gł&oacute;wnym wykonawcą stadionu na Maślicach. Od lutego obiekt buduje już niemiecka firma Max Boegl, ale termin oddania areny do użytku się przesunął. Teraz ma to być czerwiec 2011 roku.<br /><br />Okazuje się, że op&oacute;źnienie w budowie wrocławskiego stadionu jest największe spośr&oacute;d wszystkich polskich inwestycji związanych z Euro 2012. Poślizg w realizacji ma r&oacute;wnież modernizacja linii kolejowej łączącej Poznań z Wrocławiem, a także kilka innych przedsięwzięć. Są to lotnisko w Poznaniu, trasa Słowackiego w Tr&oacute;jmieście, odcinek A1 Sośnica - Gorzyczki oraz warszawski węzeł kolejowy linia średnicowa.<br /><br />Rzecznik ministerstwa sportu Jakub Kwiatkowski zapowiedział, że w związku z sytuacją ze stadionem we Wrocławiu zmieniona zostanie kontrola wszystkich przedsięwzięć na Euro 2012. Wcześniej ministerstwo i sp&oacute;łka PL 2012 opierała się jedynie na danych przesyłanych jej przez poszczeg&oacute;lne miasta. Teraz inwestycje sprawdzać ma także sama.<br /><br />Jak wynika z raportu ministerstwa, w poprzednim roku zgodnie z planem zrealizowano w Polsce 70 procent przedsięwzięć na mistrzostwa Europy. W dokumencie stwierdzono także, że w 2010 roku konieczna będzie ściślejsza wsp&oacute;łpraca Polski z Ukrainą.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Wrocław<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-10T09:41:41+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Lublin: Mieszkańcy łączą się w sprawie tunelu]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/lublin-mieszkancy-lacza-sie-za-tunelem</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/lublin-mieszkancy-lacza-sie-za-tunelem</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage340255-tunel_al_Raclawickie.jpg" hspace="null" vspace="null" width="340" height="255" align="left"  alt="" />Przejazd z p&oacute;łnocnej części Lublina na południe miasta miał usprawnić planowany od lat tunel pod al. Racławickimi prowadzący do ul. Sowińskiego. Jednak prezydent Adam Wasilewski zrezygnował z inwestycji tłumacząc się pustkami w miejskim budżecie. Sami radni r&oacute;wnież nie wyszli z inicjatywą uchwały, kt&oacute;ra nawet wbrew prezydentowi zapewniłaby środki na budowę.<br /><br />Urzędnicy i rada miasta wymyślili więc, że trzeba poszerzyć wąski fragment ul. Poniatowskiego. Niedawno wycięto tam blisko 90 drzew, by przygotować budowę. - Poszerzą o p&oacute;łtora metra, a to i tak niczego nie rozwiąże. Jak teraz ludzie wpadają z dwupasm&oacute;wki w tę wąską ulicę, tak będą wpadać - uważa Romuald Siewak z Wieniawy, przewodniczący rady dzielnicy. Bez tunelu są mizerne szanse, aby nie było mega-kork&oacute;w w Śr&oacute;dmieściu.<br /><br />Nie chce prezydent, nie udało się radnym, postanowili działać sami mieszkańcy, kt&oacute;rzy jesienią zagłosują w wyborach samorządowych.<br /><br />Jak dowiedziała się &quot;Gazeta&quot; społecznicy z dzielnicy Rury, kt&oacute;ra obejmuje tereny LSM i mieszka w niej ponad 40 tysięcy os&oacute;b wpadli na pomysł jak przekonać prezydenta i rajc&oacute;w, że tunel to nie tylko kwestia słupk&oacute;w w budżecie.<br /><br />&quot;Dramatyzm komunikacyjny polega na tym, że za osiedlami LSM znajdują się osiedla Sp&oacute;łdzielni Mieszkaniowej &quot;Czuby&quot;, więc liczba aut do Śr&oacute;dmieścia podwaja się. Budowanie nieuczęszczanych zjazd&oacute;w związanych z &quot;węzłem Poniatowskiego&quot; było absolutnie nieodpowiedzialnym krokiem władz miejskich wobec narastającego dramatyzmu węzła &quot;Filaret&oacute;w-Głęboka-Sowińskiego&quot; . Zdumienie budzi też fakt &quot;zapomnienia&quot; o przedłużeniu ulicy Sowińskiego w stronę ulicy Nadbystrzyckiej w celu kontynuacji budowy małej obwodnicy śr&oacute;dmieścia&quot; - to fragment uzasadnienia do uchwały, kt&oacute;rą niedawno podjęła rada dzielnicy Rury. - Chodzi nam przede wszystkim, aby rozpoczęto prace nad budową tunelu, to dla nas żywotna sprawa, bo tylko tracimy czas i nerwy stojąc w korkach - nie pozostawia wątpliwości Konrad Szewczyk, przewodniczący zarządu dzielnicy Rury. Na dow&oacute;d determinacji pokazuje sto podpis&oacute;w pod uchwałą, kt&oacute;re dzielnicowym samorządowcom udało się zebrać w kilka dni wśr&oacute;d znajomych.<br /><br />- Chcemy zmobilizować pozostałe dzielnice, aby zbierały podpisy pod uchwałą. Jednocześnie pracujemy nad statutem stowarzyszenia. Mając osobowość prawną, stowarzyszenie będzie lobbowało na rzecz powstania tunelu - m&oacute;wi Konrad Szewczyk. Wczoraj rozesłał pisma do przedstawicieli pozostałych dzielnic zainteresowanych szybkim rozpoczęciem inwestycji, m.in. Śr&oacute;dmieścia, Wieniawy, Czechowa i Czub&oacute;w. - Akcję zbierania podpis&oacute;w na razie zawiesiliśmy. Poczekamy na zarejestrowanie stowarzyszenia - tłumaczy Szewczyk.<br /><br />Nie będzie musiał namawiać mieszkańc&oacute;w Wieniawy. - My jesteśmy zdania, że budowę tunelu trzeba zacząć jak najszybciej i oczywiście mieszkańcy Rur mogą liczyć na nasze poparcie. Występowaliśmy dwa lata temu do ratusza z wnioskiem w sprawie tunelu, występowaliśmy niedawno i zawsze dostajemy tę samą odpowiedź. Że się nie da - m&oacute;wi Romuald Siewak.<br /><br />Aby zgłosić obywatelski projekt uchwały w sprawie tunelu, wystarczy tysiąc podpis&oacute;w. Ale ludzie z dzielnicy Rury chcą ich zebrać o wiele więcej, a potem przekazać je radnym. To oni złożyliby projekt na sesji. - Jeśli tak się nie stanie, wtedy zgłosimy projekt obywatelski - m&oacute;wi Szewczyk.<br /><br />- Długo liczyliśmy, że prezydent rozpocznie prace nad tunelem, bo nie m&oacute;wił &quot;nie&quot;. Potem gdy powiedział już twarde &quot;nie&quot;, to nie mieliśmy złudzeń, że uchwała w sprawie tunelu nie miałaby szans w głosowaniu - tłumaczy Michał Widomski, opozycyjny radny i szef komisji budżetowo-ekonomicznej. - Najlepiej jednak, aby r&oacute;wnocześnie uchwałę złożyli radni [wystarczą trzy podpis&oacute;w rajc&oacute;w] i sami mieszkańcy. Wtedy będzie miała większą siłę przebicia - uważa Widomski.<br /><br />Wstępne poparcie dla projektu mieszkańc&oacute;w zadeklarował r&oacute;wnież przewodniczący rady miasta Piotr Kowalczyk (PiS).<br /><br />Co na to władze miasta? Wczoraj nie udało nam się dodzwonić do Krzysztofa Żuka, zastępcy prezydenta odpowiedzialnego za rozw&oacute;j miasta. Pod koniec lutego prezydent Adam Wasilewski w liście do &quot;Gazety&quot; oświadczył, że budowa tunelu będzie realna dopiero za kilka lat i w dodatku pod warunkiem, że miasto znajdzie dofinansowanie dla inwestycji, kt&oacute;rej koszt szacuje się na 300 mln złotych. Przypomnijmy: na tunelową inwestycję miasto jeszcze za czas&oacute;w prezydenta Andrzeja Pruszkowskiego wydało ok. 4,5 mln złotych. Tyle kosztowała dokumentacja oraz wykup działek pod budowę. Za to 60 mln złotych przeznaczono na tzw. węzeł Poniatowskiego, kt&oacute;ry powstał z myślą o przyszłym tunelu.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Lublin<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-10T09:41:00+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Częstochowa: Węzły drogowe nadzieją miasta]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/czestochowa-wezly-drogowe-nadzieja-miasta</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/czestochowa-wezly-drogowe-nadzieja-miasta</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage330247-Czestochowa.jpg" hspace="null" vspace="null" width="330" height="247" align="left"  alt="" />Częstochowski magistrat od paru lat m&oacute;wi o wykorzystaniu pod inwestycje teren&oacute;w w pobliżu planowanych węzł&oacute;w autostradowych. Na razie dobrze rokuje tylko jeden: &quot;Częstochowa P&oacute;łnoc&quot; w Rząsawach. Niedawno szwedzka Ikea kupiła tam od rolniczej sp&oacute;łdzielni produkcyjnej 30 hektar&oacute;w i zamierza wybudować centrum handlowo-usługowe.<br /><br />- Mamy nadzieję, że inwestycja tak znaczącej marki przyciągnie kolejne przedsięwzięcia - m&oacute;wi Jarosław Ferenc, naczelnik wydziału rozwoju w magistracie. - Tym bardziej, że rolnicza sp&oacute;łdzielnia produkcyjna ma w tym rejonie jeszcze około stu hektar&oacute;w i udzieliła nam zgody na ich promowanie. Liczymy zwłaszcza na zainteresowanie inwestor&oacute;w ponad 30-hektarową działką po zachodniej stronie trasy (Ikea powstanie po wschodniej stronie al. Wojska Polskiego).<br /><br />Ambicje magistratu idą też w kierunku teren&oacute;w między węzłami w Gnaszynie i Dźbowie. Miasto pozyskało w ubiegłym roku od skarbu państwa 50 hektar&oacute;w w rejonie ul. Leśnej. - Z tego około 30 hektar&oacute;w jest przeznaczonych pod inwestycje - tłumaczy naczelnik Ferenc. - Czekamy na kolejne decyzje komunalizacyjne wojewody dotyczące jeszcze około 20 hektar&oacute;w w tym miejscu.<br /><br />Jednak problemem jest tutaj dojazd: potrzeba kilometra drogi, łączącej z autostradą.<br /><br />- Gdyby zjawił się naprawdę duży inwestor, nie stanowiłoby to dla niego problemu - m&oacute;wi Jarosław Ferenc. I daje przykład Ikei, kt&oacute;ra włoży w układ komunikacyjny 48 mln zł. Wiele z wybudowanych dr&oacute;g przekaże miastu i dołoży się jeszcze do połączenia dzielnicy P&oacute;łnoc z DK1, czyli do połączenia ul. Pileckiego z rejonem dawnego hotelu Korona.<br /><br />Częstochowa jest też zainteresowana przygotowaniem pod inwestycje ok. 100 hektar&oacute;w na południe od miasta w pobliżu węzła w Dźbowie. Teren dawnego poligonu leży gł&oacute;wnie w gminach Konopiska i Poczesna.<br /><br />- Wszystkie trzy gminy chcą uczestniczyć w budowie drogi łączącej ten teren z węzłem autostradowym, bo to uczyni go atrakcyjniejszym - m&oacute;wi Andrzej Lech, zastępca w&oacute;jta Poczesnej. - Podpiszemy stosowne porozumienie. Rozmawialiśmy już nawet z projektantem autostrady. Trzykilometrowy odcinek połączy węzeł autostradowy z drogą powiatową z Nierady do Częstochowy.<br /><br />Przyszły teren inwestycyjny na dawnym poligonie jest częściowo uzbrojony.<br /><br />Z węzła - na granicy Częstochowy u gminy Kłobuck - cieszy się także ten ostatni. Bo po miejskiej stronie teren&oacute;w na inwestycje nie ma, a po gminnej - i owszem. Trwa tam już zresztą budowa centrum logistycznego sieci PoloMarket.<br /><br />- A od maja ubiegłego roku opracowujemy plan zagospodarowania przestrzennego dla teren&oacute;w położonych wok&oacute;ł węzła - m&oacute;wi Sylwia Piątkowska, sekretarz gminy Kłobuck. - Plan będzie przewidywał w tym miejscu usługi, a w tym obiekty wielkopowierzchniowe. Projekt planu obejmuje obszar około 600 hektar&oacute;w.<br /><br />Grunty wok&oacute;ł węzła nie stanowią własności gminy, ich właścicielami są osoby fizyczne lub prawne.<br /><br />Na inwestor&oacute;w zachęconych bliskością węzła autostradowego w Gnaszynie liczy też Blachownia. Blisko 10-hektarowy teren w Łojkach wystawiła nawet na stronach Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. W najbliższym czasie chce sporządzić plan zagospodarowania przestrzennego, kt&oacute;ry dopuści w tym miejscu przemysł.<br /><br />Wszystkie tereny inwestycyjne w mieście i okolicy będą się mogły wkr&oacute;tce znaleźć na specjalnej stronie internetowej, kt&oacute;rą przygotowuje Częstochowa.<br /><br />- Powinna być gotowa w ciągu dw&oacute;ch miesięcy - m&oacute;wi naczelnik Ferenc. - Będziemy zachęcać właścicieli grunt&oacute;w pod inwestycje, by je wpisywali do bazy. Chodzi nam r&oacute;wnież o grunty sąsiednich gmin. Patrząc globalnie, a nie tylko z punktu widzenia podatku od nieruchomości, inwestycje pod Częstochową też wpływają korzystnie na rozw&oacute;j miasta.<br /><br />Cztery węzły autostradowe<br />1. Częstochowa Południe - we Dźbowie, na granicy miasta<br />2. Częstochowa Blachownia - w Gnaszynie, na przecięciu A1 z drogą na Opole<br />3. Częstochowa Jasna G&oacute;ra - na końcu ul. św. Rocha, tuż za granicą miasta<br />4. Częstochowa P&oacute;łnoc - na wylocie na Warszawę i Ł&oacute;dź<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Częstochowa<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-10T09:40:20+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Białystok: Wznowią prace przy obwodnicy Wasilkowa]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/bialystok-wznowia-prace-przy-obwodnicy-wasilkowa</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/bialystok-wznowia-prace-przy-obwodnicy-wasilkowa</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage330247-budowa_obwodnicy_Wasilkowa.jpg" hspace="null" vspace="null" width="330" height="247" align="left"  alt="" />Wojewoda właśnie wydał nowe pozwolenie na budowę obwodnicy. Budująca ją - na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dr&oacute;g i Autostrad - firma Strabag chce wznowić prace jeszcze w tym miesiącu.<br /><br />- Planowany termin zakończenia prac to okolice Bożego Narodzenia br. - zapowiada Rafał Malinowski, rzecznik dyrekcji dr&oacute;g. Pierwszą łopatę pod pięciokilometrową inwestycję prowadzącą z Świętej Wody do Sochoni wbito trzy lata temu, na początku 2007 roku. Jednak według organizacji pozarządowych i Komisji Europejskiej przy pierwszym podejściu inwestycji nie przygotowano zgodnie z prawem. <br /><br />Rząd PiS, traktował rozpoczęcie budowy jako demonstrację siły w sporach z Brukselą. Gdy ta pozwała Polskę o kilka inwestycji do unijnego trybunału, rząd kazał ograniczyć prace w okolicach Wasilkowa do odcink&oacute;w poza Naturą 2000, kt&oacute;ra obejmowała w&oacute;wczas 90 proc. trasy.<br /><br />Tracąc władzę, PiS zdążył zdecydowaną większość tych teren&oacute;w pozbawić ochrony - drogowcy wznowili więc budowę. Jednak decyzja o wykreśleniu okolic Wasilkowa z listy obszar&oacute;w Natura 2000 r&oacute;wnież wylądowała w unijnym trybunale. By nie drażnić sędzi&oacute;w, drogowcy wstrzymali w sierpniu dwa lata temu wszelkie prace przy inwestycji. Zlecili też wykonanie nowego raportu oddziaływania na środowisko. W jego wyniku w projekcie wprowadzono kilka zmian. Największa z nich to wydłużenie o pięć metr&oacute;w długości mostu nad rzeką Czarną (tak by pełnił r&oacute;wnież rolę przejścia dla zwierząt), budowa mostu nad rzeczką Panerką i ponad dwa kilometry ekran&oacute;w akustycznych w środkowej części trasy. Do nowego raportu środowiskowego nikt nie zgłaszał już zastrzeżeń. Na jego podstawie pod koniec ubiegłego roku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała inwestorowi decyzję środowiskową.<br /><br />- Jak dotąd na obwodnicę wydaliśmy ponad 41 mln zł. Całkowity koszt inwestycji szacujemy w tej chwili na około 119 mln. zł. Do tej pory zbudowaliśmy m.in.: wiadukt kolejowy nad torami do Sok&oacute;łki, dwa inne wiadukty (ale bez nawierzchni bitumicznej), przejście dla pieszych, podpory pod kolejny wiadukt i wreszcie na długości 3 km roboty ziemne, a na części - także podbudowę z kruszywa - wylicza Malinowski.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Białystok<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-10T09:39:46+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Białystok: Protest odrzuconego konsorcjum, które chce budować stadion]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/bialystok-protest-odrzuconego-konsorcjum-ktore-chce-budowac-stadion</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/bialystok-protest-odrzuconego-konsorcjum-ktore-chce-budowac-stadion</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2009/czerwiec/_resampled/ResizedImage380285-stadionbialystok.jpg" hspace="null" vspace="null" width="380" height="285" align="left"  alt="" />Chodzi o irlandzko-polskie konsorcjum tworzone przez firmy John Sisk &amp; Son z Dublina, Budbaum z Białegostoku Martifer Konstrukcje z Gliwic. Zdaniem przedstawicieli Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji nie złożyło wszystkich niezbędnych dokument&oacute;w. Dlatego też ich oferta została odrzucona.<br /><br />- Zabrakło aktualnego wyciągu z krajowego rejestru karnego jednego z członk&oacute;w zarządu formy Martifer - wyjaśnia Adam Popławski, dyrektor MOSiR. - A przez to złożona oferta była nieważna z powod&oacute;w formalnych.<br /><br />Dodaje, że protest wpłynął właściwie w ostatnim momencie, na kilka chwil przed p&oacute;łnocą z poniedziałku na wtorek, kiedy to mijał termin składania protest&oacute;w. Dlatego też należy teraz go rozpatrzyć. Choć firma i tak raczej ma niewielkie szanse. W przetargu na budowę stadionu gł&oacute;wnym kryterium była cena. A najniższą - 156 mln brutto - zaproponowało polsko-francuskie konsorcjum Eiffafe. Dla por&oacute;wnania firmy John Sisk &amp; Son, Budbaum i Martifer Konstrukcje swoją pracę wyliczyły na blisko 203 mln zł brutto.<br /><br />MOSiR musi jednak trzymać się procedury przetargowej.<br /><br />- Zgodnie z przepisami przekazaliśmy informację o proteście do pozostałych piętnastu konsorcj&oacute;w biorących udział w postępowaniu przetargowym. Będą miały teraz trzy dni na ewentualne przyłączenie się do protestu - informuje Popławski. - W przyszłym tygodniu powinniśmy mieć już rozstrzygnięcie protestu. P&oacute;źniej przez kolejne siedem dni firmy będą mogły składać odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej.<br /><br />Dopiero po wyczerpaniu całej tej drogi MOSiR będzie m&oacute;gł wystąpić do Urzędu Zam&oacute;wień Publicznych o sprawdzenie, czy cała procedura została przeprowadzona prawidłowo i czy może podpisać umowę z Effage. Wątpliwe jest jednak, by nastąpiło to jeszcze w marcu, o czym niespełna dwa tygodnie temu m&oacute;wił wiceprezydent Tadeusz Arłukowicz. Stadion ma powstać w ciągu dw&oacute;ch lat od podpisania umowy.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Białystok<br /><br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-10T09:39:03+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Wrocław: Podwykonawcy stadionu czekają na pieniądze od Mostostalu]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/wroclaw-podwykonawcy-stadionu-czekaja-na-pieniadze-od-mostostalu</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/wroclaw-podwykonawcy-stadionu-czekaja-na-pieniadze-od-mostostalu</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/1_styczen/_resampled/ResizedImage340255-Budowa_st_wroclaw.jpg" hspace="null" vspace="null" width="340" height="255" align="left"  alt="" />Miasto rozwiązało z Mostostalem umowę na budowę wrocławskiego stadionu z powodu kilkumiesięcznego op&oacute;źnienia przy jego pracach. Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz twierdził, że gdyby firma nadal budowała stadion, to nie zdążyłaby z jego oddaniem na Euro 2012. Umowa została rozwiązana pod koniec grudnia, ale rozw&oacute;d trwał jeszcze przez kilka tygodni.<br /><br />Obie strony dopiero w połowie lutego zakończyły negocjacje dotyczące wysokości kar naliczonych za op&oacute;źnienia przy budowie. Pod koniec miesiąca plac budowy przejął nowy wykonawca - niemiecka firma Max B&ouml;gl. Jej pracownicy weszli na budowę w poniedziałek 1 marca.<br /><br />Na placu boju pozostali jednak podwykonawcy pracujący dla Mostostalu. Właściciele firm Akme i Yoneco twierdzą, że warszawska sp&oacute;łka jest im winna w sumie ponad 4 mln zł za wykonane prace. - Nadal nie zapłacono nam faktur za listopad. Mostostal nie chce przyjmować też nowych - m.in. za grudzień i roboty dodatkowe, kt&oacute;re na jego rzecz wykonywaliśmy - m&oacute;wi Augustyn Jończyk, właściciel firmy Yoneco, kt&oacute;ra była zleceniobiorcą innej firmy, wrocławskiego Akme.<br /><br />- Niedawno spotkałem się z przedstawicielem Mostostalu. Oświadczył, że nie może nam zapłacić, bo nie zostały załatwione formalności z miastem, kt&oacute;re jest wciąż winne sp&oacute;łce pieniądze - m&oacute;wi Zdzisław Wiśniewski, prezes Akme.<br /><br />Takie argumenty dziwią miasto. - Ostatnie dwie transze pieniędzy, w sumie 18 mln zł, zapłaciliśmy Mostostalowi w poniedziałek 1 marca. Kaucję, kt&oacute;ra była zamrożona, zwolniliśmy 18 lutego, a wszystkie formalności zostały załatwione wraz z przekazaniem dokumentacji budowy i wejściem na jej plac nowego wykonawcy - wylicza Paweł Czuma z biura prasowego urzędu miasta.<br /><br />Czuma dodaje, że miasto, zawierając ugodę, zażądało, by Mostostal rozliczył się z podwykonawcami najp&oacute;źniej do połowy maja. Przyznaje jednak, że jeśli sp&oacute;łka się z tego nie wywiąże, bardzo trudno będzie wyciągnąć wobec niej konsekwencje.<br /><br />Podwykonawcy twierdzą tymczasem, że Mostostal gra na czas, by zapłacić im znacznie mniej, niż wynika z faktur. - Dla mojej firmy te pieniądze to być albo nie być, bo byliśmy niemal całkowicie zaangażowani w tę inwestycję - m&oacute;wi Jończyk.<br /><br />Podwykonawcy grożą, że jeśli Mostostal nie zgodzi się na zapłatę w tym tygodniu, p&oacute;jdą do sądu. - Najgorsze jest jednak to, że mamy fatalnie skonstruowaną umowę, kt&oacute;ra nie pozwala nam na jej wypowiedzenie i zerwanie nawet z winy Mostostalu - twierdzi Jończyk.<br /><br />Mostostal nie chciał komentować sprawy. - Zarząd sp&oacute;łki podjął decyzję, że nie będzie w og&oacute;le wypowiadać się na temat tej inwestycji - m&oacute;wi Kinga Dr&oacute;zd z biura prasowego Mostostalu Warszawa.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Wrocław<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-10T09:38:24+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Rosjanie żądają od Litwinów 191 mln USD odszkodowania]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/rosjanie-zadaja-od-litwinow-191-mln-usd-odszkodowania</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/rosjanie-zadaja-od-litwinow-191-mln-usd-odszkodowania</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2009/czerwiec/_resampled/ResizedImage380285-gazprom.jpg" hspace="null" vspace="null" width="380" height="285" align="left"  alt="" />Informują o tym we wtorek rosyjskie dzienniki &quot;Kommiersant&quot; i &quot;RBK-daily&quot;.<br /><br />Ten drugi podaje, że wiceprezes Gazpromu Walerij Gołubiew wystosował list do litewskiego premiera Andriusa Kubiliusa, w kt&oacute;rym w imieniu monopolisty zagroził skierowaniem do sądu pozwu przeciwko rządowi Litwy za złamanie umowy o prywatyzacji sp&oacute;łki Kauno Termofikacijos Elektrine (KTE), do kt&oacute;rej należy elektrociepłownia w Kownie.<br /><br />Gazprom w 2003 roku za 35 mln dolar&oacute;w odkupił 99,5 proc. akcji KTE od władz Kowna i firmy energetycznej Kauno Energija.<br /><br />Według Gazpromu w latach 2003-08 taryfa na energię z elektrociepłowni w Kownie wynosiła połowę średniej stawki na Litwie. Swoje straty z tego tytułu rosyjski koncern oszacował na 135 mln&nbsp; USD. Gazprom utrzymuje, że r&oacute;wnież w latach 2008-09 rząd Litwy zaniżał taryfę dla firmy z Kowna, na czym koncern stracił 90 mln dolar&oacute;w.<br /><br />Zdaniem rosyjskiego analityka Aleksieja Manczestera, oskarżenia ze strony Gazpromu stanowią odpowiedź na pozew Kauno Energija przeciwko rosyjskiemu koncernowi. W sierpniu 2009 roku litewska sp&oacute;łka zarzuciła Gazpromowi niedotrzymanie zobowiązań inwestycyjnych. W zeszłym tygodniu sąd przyznał jej rację i zasądził na jej rzecz od monopolisty 2,1 mln dolar&oacute;w jako zadośćuczynienie.<br /><br />Przejmując w 2003 roku KTE, Gazprom zobowiązał się do wybudowania do 2010 roku bloku energetycznego o mocy 80 MW. Rosyjski koncern nie uczynił tego, twierdząc, że inwestycja taka będzie nieefektywna. Zamiast tego Gazprom proponuje wybudowanie bloku o mocy 320 MW.<br /><br />Władze Litwy uważają, że nie ma takiej potrzeby. W ocenie litewskiej prezydent Darii Grybauskaite, część energii cieplnej Kowno - podobnie jak inne miasta - powinno czerpać ze spalania własnych odpad&oacute;w.<br /><br />&quot;Kommiersant&quot; nie wyklucza, że na ewentualny pozew Gazpromu rząd Litwy odpowie kontrpozwem za niewywiązanie się przez monopolistę z umowy z 2003 roku. <br /><br />Źr&oacute;dło: PAP<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-10T09:37:45+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Szczecin: Miasto szuka partnera do stadionu]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/szczecin-miasto-szuka-partnera-do-stadionu</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/szczecin-miasto-szuka-partnera-do-stadionu</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage330247-prezydent_szczecin.jpg" hspace="null" vspace="null" width="330" height="247" align="left"    alt="" />Pod koniec marca, na zaproszenie władz Szczecina, do miasta przyjedzie kilkudziesięciu inwestor&oacute;w. Wśr&oacute;d nich mogą się znaleźć potencjalni partnerzy przy planowanej przez ratusz dużej inwestycji &ndash; budowie stadionu miejskiego.<br />&ndash; To nie będzie tylko stadion piłkarski, ale obiekt przystosowany do dużych imprez koncertowych, konferencyjnych i widowiskowych. Wartość inwestycji szacujemy na 260-500 mln zł &ndash; m&oacute;wi Tomasz Banach, dyrektor wydziału rozwoju miasta UM Szczecin.<br /><br />Szczeg&oacute;łowe analizy, rozwiązania biznesowe i finansowe projektu mają być zaprezentowane właśnie podczas marcowego forum.<br />&ndash; Jest bardzo duże zainteresowanie tym tematem. Dotąd zebraliśmy kilkadziesiąt zgłoszeń od podmiot&oacute;w chętnych do wzięcia udziału w forum. Spodziewamy się przybycia gł&oacute;wnie inwestor&oacute;w&nbsp; zagranicznych. Liczymy, że przedstawią oni swoje oczekiwania wobec tej inwestycji i na tej podstawie przesądzimy, czy stadion powstanie w formule koncesji budowlanej czy w typowym partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP) &ndash; dodaje Tomasz Banach.<br /><br />- Wykorzystanie modelu partnerstwa publiczno-prywatnego do realizacji tego typu projektu będzie niezwykle korzystne zar&oacute;wno dla partnera publicznego jak i partnera prywatnego. Partner publiczny będzie m&oacute;gł skorzystać z doświadczenia partnera prywatnego w realizacji tego typu przedsięwzięć i w znacznym stopniu przesunąć ryzyko powodzenia projektu na partnera prywatnego. Koszt realizacji przedsięwzięcia będzie niższy, gdyż nie będzie konieczne uzyskanie drogiego finansowania zewnętrznego. Dodatkowo partner publiczny poprzez obowiązek utrzymywania stadionu, co wiązać się będzie z możliwością czerpania przez niego przychod&oacute;w, zapewni odpowiednie zarządzanie stadionem. Tego typu przedsięwzięcia są modelowym przykładem korzyści, jakie obydwie strony mogą czerpać z realizacji projektu w formule partnerstwa publiczno-prywatnego &ndash; komentuje mecenas Weronika Guerquin-Koryzma, radca prawny w kancelarii Linklaters. <br /><br />Źr&oacute;dło: ANP<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-10T09:36:50+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Otwarto odcinek S69 Szare-Laliki z pierwszym w Polsce pozamiejskim tunelem drogowym]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/otwarto-odcinek-s69-szare-laliki-z-pierwszym-w-polsce-pozamiejskim-tunelem-drogowym</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/otwarto-odcinek-s69-szare-laliki-z-pierwszym-w-polsce-pozamiejskim-tunelem-drogowym</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img class="left" src="assets/news/2010/3_marzec/laliki/_resampled/ResizedImage270202-laliki_1.jpg" hspace="null" vspace="null" width="270" height="202" align="null"  alt="" /><img class="left" src="assets/news/2010/3_marzec/laliki/_resampled/ResizedImage272204-laliki_4.jpg" hspace="null" vspace="null" width="272" height="204" align="null"  alt="" /></div><div align="justify">&nbsp;</div><div align="justify">W ramach kontraktu powstał odcinek jednojezdniowej drogi ekspresowej o długości 4,7 km, węzeł drogowy Laliki I i pierwszy w Polsce pozamiejski tunel drogowy o długości 678 m. Tunel w Lalikach przeprowadza drogę pod Sobczakową Grapą, g&oacute;rą Beskidu Żywieckiego. Jest tunelem jednonawowym, dwukierunkowym, z r&oacute;wnoległym tunelem ewakuacyjnym, kt&oacute;ry łączy się z tunelem drogowym poprzez 4 przejścia. Drążony był metodą g&oacute;rniczą i odkrywkową z wykorzystaniem systemu NATM, tj. Nowej Austriackiej Technologii Drążenia Tuneli, w myśl kt&oacute;rej g&oacute;rotw&oacute;r jest elementem nośnym tunelu. W pierwszej fazie powstała obudowa wstępna, kt&oacute;ra doprowadziła do samonośności tunelu, w drugiej &ndash; obudowa zasadnicza. Od momentu zakończenia rob&oacute;t budowlanych tunel wyposażany był w szereg skomplikowanych system&oacute;w służących obsłudze i bezpieczeństwu podr&oacute;żujących.<br /></div><div align="justify">&nbsp;</div><div align="justify"><img class="left" src="assets/news/2010/3_marzec/laliki/_resampled/ResizedImage263197-laliki_2.jpg" hspace="null" vspace="null" width="263" height="197" align="null"  alt="" /> <img class="left" src="assets/news/2010/3_marzec/laliki/_resampled/ResizedImage266199-laliki_3.jpg" hspace="null" vspace="null" width="266" height="199" align="null"  alt="" /></div><div align="justify">Droga ekspresowa S-69 jest częścią VI Paneuropejskiego Korytarza Transportowego przebiegającego z p&oacute;łnocy na południe Europy. Jej budowa została podzielona na trzy etapy:<br />I.&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Żywiec &ndash; Zwardoń, dł. 27 km<br />II.&nbsp;&nbsp;&nbsp; P&oacute;łnocno-Wschodnia Obwodowa Bielska-Białej (dł. 11,9 km) <br />&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Bielsko-Biała &ndash; Żywiec (dł. 15,3 km)<br />III.&nbsp;&nbsp; Obejście Węgierskiej G&oacute;rki, dł. 8,5 km<br /><br />Oddanie do ruchu odcinka Szare-Laliki kończy budowę pierwszego etapu drogi S-69. <br /><br />Źr&oacute;dło: GDDKiA</div><div align="justify">Zdjęcia: &copy; Nowoczesne Budownictwo Inżynieryjne <br /></div><div align="justify"><br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-09T10:58:05+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Gdańsk: Hochtief nie będzie budował podziemnych parkingów w mieście]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/gdansk-hochtief-nie-bedzie-budowal-podziemnych-parkingow-w-miescie</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/gdansk-hochtief-nie-bedzie-budowal-podziemnych-parkingow-w-miescie</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2009/grudzien/_resampled/ResizedImage360270-hochtief_polska.jpg" hspace="null" vspace="null" width="360" height="270" align="left"    alt="" />- Niestety, nie udało nam się zdobyć kredytu - m&oacute;wi Maria Piłat, rzecznik Hochtief Polska. - Najwyraźniej według bank&oacute;w to przedsięwzięcie o zbyt dużym ryzyku.<br /><br />Dwukondygnacyjne parkingi na gdańskim Gł&oacute;wnym Mieście miały odkorkować tę część miasta i uchronić zabytkowe podw&oacute;rka i chodniki przez rozjeżdżaniem. Pierwszy miał powstać przy Podwalu Przedmiejskim, tuż obok przyszłego Teatru Szekspirowskiego, kolejne dwa zaplanowano pod placem Kobzdeja oraz wzdłuż Podwala Staromiejskiego (od ul. Lawendowej do Targu Rybnego). Szacunkowy koszt razem z badaniami archeologicznymi: 200 mln zł. Miały być gotowe tuż przed Euro 2012.<br /><br />W ubiegłym roku Gdańsk ogłosił przetarg. Zainteresowanie było spore, ale ostatecznie rozmowy podjęło jedynie doświadczone konsorcjum firm Hochtief Polska (wybudowali m.in. Galerię Bałtycką) oraz Apcoa (operator, jedna z największych firm zarządzających parkingami w Europie). W lutym 2009 zgłosiło chęć budowy 1,5 tys. miejsc postojowych i dzierżawy parking&oacute;w przez 70 lat. Rok zajęły negocjacje i przygotowywanie inwestycji - na przykład teren&oacute;w zielonych nad parkingami, kt&oacute;re inwestor będzie musiał odtworzyć.<br /><br />W poniedziałek Hochtief miał złożyć Gdańskowi ostateczną ofertę budowy. Ale firma wycofała się z przedsięwzięcia. Urzędnicy podejrzewają, że opr&oacute;cz niepewnej sytuacji gospodarczej, zaważyły losy pierwszego podziemnego parkingu w Krakowie, kt&oacute;ry świeci pustkami.<br /><br />- Rezygnacja Hochtiefu tylko utwierdza nas w przekonaniu, że będzie to przedsięwzięcie trudne do zrealizowania - komentuje Andrzej Bojanowski, wiceprezydent Gdańska ds. polityki gospodarczej. - Jeszcze raz przedyskutujemy inwestycję z &quot;rynkiem&quot; i jeśli będzie zainteresowanie, ponownie ogłosimy przetarg.<br /><br />Miałoby się to wydarzyć do końca czerwca.<br /><br />- Nie ma już też wątpliwości, że miasto będzie musiało partycypować w ryzyku finansowym - dodaje Bojanowski. - Pytanie, w jakim zakresie. Ale za wcześnie jeszcze na odpowiedź.<br /><br />W Krakowie zawinił inwestor i miasto. Stawki za post&oacute;j daleko odbiegają od polskich reali&oacute;w (abonament miesięczny pod ziemią wynosi 800 zł, gdy w miejskiej strefie płatnego parkowania - 250 zł). A gmina fatalnie oznakowała dojazd do miejsc postojowych pod placem na Groblach oraz wciąż zmienia zdanie w sprawie ograniczenia parkowania w tym rejonie, co miałoby uwolnić ulice od aut i zmusić kierowc&oacute;w do zjechania pod ziemię.<br /><br />Tu Gdańsk wątpliwości nie ma - w chwili powstania parking&oacute;w miejsca postojowe wzdłuż ulic Gł&oacute;wnego Miasta zostaną zlikwidowane.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Tr&oacute;jmiasto<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-09T10:57:35+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Orlen wyda 1,4 mld zł na inwestycje ekologiczno-energetyczne ]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/orlen-wyda-1-4-mld-zl-na-inwestycje-ekologiczno-energetyczne</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/orlen-wyda-1-4-mld-zl-na-inwestycje-ekologiczno-energetyczne</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage360270-Slawomir_Jedrzejczyk.jpg" title="Wiceprezes PKN Orlen ds. finansowych Sławomir Jędrzejczyk (po lewej)" hspace="null" vspace="null" width="360" height="270" align="left"    alt="" />Jak poinformował w poniedziałek podczas konferencji prasowej Krystian Pater, członek zarządu płockiego koncernu ds. rafinerii, celem programu jest m.in. wzrost mocy i zbilansowanie potrzeb energetycznych sp&oacute;łki. Zakończenie programu planowane jest na II kw. 2017 r.<br /><br />Do 2017 r.&nbsp; PKN Orlen zamierza zwiększyć o 20 proc. potencjał produkcji energii elektrycznej oraz o 7 proc. moc cieplną zakładowej elektrociepłowni. Planowana jest m.in. budowa kotła o mocy 300 MWt do produkcji pary i energii elektrycznej, a także modernizacja pompowni paliw, co podniesie standardy magazynowania i przetłaczania r&oacute;żnych gatunk&oacute;w paliw. Dzięki zastosowaniu najnowszych rozwiązań z zakresu ochrony środowiska, zmniejszy się o około 90 proc. emisja związk&oacute;w emitowanych przez elektrociepłownię. <br />&quot;Realizacja inwestycji pozwoli na doprowadzenie całej elektrociepłowni do pełnej zgodności z wymaganiami dyrektyw Unii Europejskiej, co spowoduje znaczące, blisko dziesięciokrotne, zmniejszenie uciążliwości ekologicznej z tego zakładu poprzez redukcję emisji dwutlenku siarki, tlenk&oacute;w azotu i pył&oacute;w&quot; - powiedział dziennikarzom Pater.<br /><br />Wiceprezes PKN Orlen ds. finansowych Sławomir Jędrzejczyk, pytany przez PAP o plany płockiego koncernu związane z budową elektrowni, przyznał, iż inwestycje w tym zakresie są obecnie analizowane, ale żadne wiążące decyzje jeszcze nie zostały podjęte.<br /><br />&quot;Możemy potwierdzić, że zastanawiamy się nad budową blok&oacute;w energetycznych, nad elementem produkcji energii. Chcemy zaistnieć w tym segmencie energetycznym&quot; - powiedział Jędrzejczyk. Dodał, iż obecnie prowadzone są prace przygotowawcze, analityczne. &quot;Jest to faza analityczna, testowanie rynku. Nie ma ostatecznych, wiążących decyzji&quot; - uściślił wiceprezes PKN Orlen.<br /><br />Jędrzejczyk zasugerował, że ewentualne konkretne decyzje w sprawie inwestycji związanych z budową blok&oacute;w energetycznych zależeć będą m.in. od działań na rzecz dalszej redukcji zadłużenia sp&oacute;łki.<br /><br />&quot;Nasza elektrociepłownia i inne obiekty w koncernie to jest podstawa, podwalina pod rozw&oacute;j segmentu energetycznego. Chcemy rzeczywiście p&oacute;jść dalej. Najpierw musimy zredukować zadłużenie. Chcemy mieć komfort finansowy, że tak duże inwestycje będą czynione. Wiemy, że inwestycje w segment energetyczny, w produkcję energii, to są inwestycje wielomilionowe&quot; - oświadczył wiceprezes PKN Orlen.<br /><br />Źr&oacute;dło: PAP<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-09T10:57:04+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Orlen kusi Litwinów]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/orlen-kusi-litwinow</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/orlen-kusi-litwinow</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2009/grudzien/12.12/_resampled/ResizedImage360270-orlen.jpg" hspace="null" vspace="null" width="360" height="270" align="left"    alt="" />Jak poinformował w poniedziałek dziennikarzy wiceprezes&nbsp; PKN Orlen ds. finansowych Sławomir Jędrzejczyk, płocki koncern kilka miesięcy temu przedstawił stronie litewskiej trzy propozycje, dotyczące poprawy efektywności Orlen Lietuva, w tym nabycie Klaipedos Nafta, i obecnie czeka na odpowiedź.<br /><br />&quot;Potwierdzamy, że gł&oacute;wnym priorytetem dla Orlen Lietuva na 2010 r. jest poprawa efektywności. Mamy tutaj kilka pomysł&oacute;w. Te pomysły wymagają oczywiście uzgodnień na szczeblu rządowym. Kilka miesięcy temu przedstawiliśmy trzy propozycje i oczekujemy po prostu na ustosunkowanie się do tych propozycji przez rząd litewski. Nabycie Klaipedos Nafta było jedną z tych trzech propozycji. Temat jest cały czas otwarty&quot; - oświadczył Jędrzejczyk.<br /><br />Wiceprezes PKN Orlen przyznał zarazem, iż po uzyskaniu dostępu do terminalu Klaipedos Nafta, gł&oacute;wnego punktu eksportowego produkt&oacute;w Orlen Lietuva drogą morską, płocki koncern jest gotowy wybudować za około 100 mln&nbsp; USD rurociąg produktowy łączący na trasie około 130 km litewską rafinerię z terminalem.<br /><br />&quot;Ten projekt będzie miał oczywiście dobrą rentowność, akceptowaną z punktu widzenia analiz inwestycyjnych. Finansowo jesteśmy przygotowani. Jak tylko załatwimy kompleksowo sprawę dostępu do terminalu i budowy rurociągu, to taką inwestycję uruchomimy&quot; - dodał Jędrzejczyk.<br /><br />W jego ocenie, przywr&oacute;cenie pełnej mocy produkcyjnej Orlen Lietuva, ograniczonej do około 80 proc. w październiku 2009 r., możliwe jest w ciągu kolejnych miesięcy, ale nie tygodni i ostatecznie zależeć będzie od czynnik&oacute;w makroekonomicznych, sytuacji rynkowej w regionie, wielkości konsumpcji paliw i poziomu marż rafineryjnych.<br /><br />W połowie lutego PKN Orlen poinformował PAP, iż rozważa wariant pozyskania w przyszłości partnera strategicznego dla Orlen Lietuva, jednak dotychczas nie prowadził w tej sprawie żadnych rozm&oacute;w. W stanowisku płockiego koncernu zaznaczono wtedy, iż podstawowym celem pozostaje zapewnienie rentowności litewskim aktywom.<br /><br />&quot;Wcześniejsze plany rozwoju firmy w obszarze inwestycyjno-logistycznym, w kontekście artykułowanego sprzeciwu władz Litwy wobec obecności PKN Orlen w akcjonariacie, czy operacyjnym zarządzaniu terminalem w Kłajpedzie, nie mogą być uruchomione. Dlatego rozważamy opcję pozyskania partnera strategicznego&quot; - podało w&oacute;wczas biuro prasowe PKN Orlen, odpowiadając na pytanie PAP, czy sp&oacute;łka planuje zmiany w swej strategii w odniesieniu do Orlen Lietuva.<br /><br />Od kilku miesięcy media na Litwie i w Polsce spekulują na temat możliwości sprzedaży, w tym partnerowi z Rosji, rafinerii Orlen Lietuva lub części udział&oacute;w - PKN Orlen posiada obecnie 100 proc. akcji litewskiej sp&oacute;łki. Spekulacje te pojawiły się także w kontekście nieudanych dla PKN Orlen dotychczasowych starań o przejęcie kontroli operacyjnej nad terminalem morskim Klaipedos Nafta. <br /><br />Źr&oacute;dło: PAP<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-09T10:55:37+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Białystok: Miasto wyda w tym roku 380 mln zł na drogi]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/bialystok-miasto-wyda-w-tym-roku-380-mln-zl-na-drogi</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/bialystok-miasto-wyda-w-tym-roku-380-mln-zl-na-drogi</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/2_luty/_resampled/ResizedImage360270-Dziura.jpg" hspace="null" vspace="null" width="360" height="270" align="left"    alt="" />W ostatnich dniach drogowcy wr&oacute;cili na place bud&oacute;w po wielu tygodniach przerwy, związanej w warunkami zimowymi, m.in. dużą ilością śniegu i niską temperaturą. Od poniedziałku kierowcy napotykają na utrudnienia na wiadukcie nad torami kolejowymi w pobliżu dworca PKP w Białymstoku. Z powodu remontu zamknięty jest zjazd w ulicę Antoniukowską. Ruch odbywa się w tym miejscu inaczej niż zwykle, dotyczy to także autobus&oacute;w komunikacji miejskiej. Utrudnienia na zjeździe potrwają około dw&oacute;ch miesięcy, ale prace na wiadukcie trwać będą od połowy maja do końca października - powiedział Ostrowski.<br /><br />Największa tegoroczna inwestycja drogowa - przebudowa ulicy generała Maczka w Białymstoku, fragmentu obwodnicy miasta - ma kosztować - jak podawało wcześniej miasto - 158,8 mln zł. To 3,5 km przebudowy (3,3 km ulicy generała Maczka i 200 metr&oacute;w Alei Tysiąclecia). Inwestycja jest dofinansowana z UE z programu &quot;Rozw&oacute;j Polski Wschodniej&quot; sumą 128,8 mln zł. Jak poinformował w poniedziałek Ostrowski, prace przy tej przebudowie potrwają do czerwca 2011 roku.<br /><br />Po rozbudowie ulica Maczka będzie miała po dwa pasy ruchu w każdą stronę w standardzie drogi gł&oacute;wnej przyspieszonej, powstaną trzy bezkolizyjne skrzyżowania, most na rzece Białej, wiadukt i dwie estakady. Przebudowany będzie także istniejący wiadukt nad torami kolejowymi, powstaną drogi na potrzeby ruchu lokalnego, ścieżki rowerowe. W miejscach, gdzie droga przeszkadzałaby okolicznym mieszkańcom zostaną ustawione ekrany dźwiękochłonne.<br /><br />Około 62 mln zł mają natomiast kosztować wszystkie trzy etapy prac nad przebudową ulic wok&oacute;ł nowego budowanego gmachu Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku. Drogowcy wr&oacute;cili już na przebudowę ulicy Mazowieckiej. Jak powiedział Ostrowski, do końca maja 2010 powinna być oddana do użytku część tej inwestycji: fragment Mazowieckiej i przedłużenie ulicy Wyszyńskiego. Na przełomie marca i kwietnia powinien ruszyć drugi i trzeci etap remont&oacute;w dr&oacute;g wok&oacute;ł opery. Przebudowywane będą ulice: Kijowska, Cieszyńska, Młynowa, Odeska i Kalinowskiego. Inwestycja jest dofinansowana z UE z Regionalnego Programu Operacyjnego Wojew&oacute;dztwa Podlaskiego. Łącznie wok&oacute;ł opery zostanie przebudowanych 5 km dr&oacute;g.<br /><br />W 2010 roku na wszystkie inwestycje miasto Białystok chce wydać ponad 548 mln zł, z czego 400 mln zł ma pochodzić z UE.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Białystok<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-09T10:55:04+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Lublin: Ma być lepiej z trasą Lublin-Biłgoraj]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/lublin-ma-byc-lepiej-z-trasa-lublin-bilgoraj</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/lublin-ma-byc-lepiej-z-trasa-lublin-bilgoraj</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage360270-Lublin-Bilograj.jpg" hspace="null" vspace="null" width="360" height="270" align="left"    alt="" />Chodzi o drogę wojew&oacute;dzką nr 835. Trasa na całej długości jest w złym stanie, ale najgorzej jest na odcinku kilkunastu kilometr&oacute;w między Korytkowem a Biłgorajem. Kierowcy muszą tam jechać slalomem, aby nie wpaść w dziurę. Ale i to nie pomaga. - Jeżdżę tą trasą prawie codziennie i ciągle muszę coś naprawiać w samochodach. Po przejeździe często łamią się tam resory i niszczą koła. Ostatnio nawet pękła mi szyba. Trudno nadążyć z naprawami. Trasa wygląda po prostu jak w średniowieczu - skarży się Zbigniew Daniłowski właściciel firmy Danmax, kt&oacute;rego busy obsługują trasę Lublin-Biłgoraj. Daniłowski zastanawiał się, czy domagać się od właściciela drogi odszkodowania, ale ostatecznie z tego zrezygnował z powodu skomplikowanej procedury. - Nie ma czasu na robienie zdjęć i bieganie z nimi po urzędach - tłumaczy.<br /><br />Inny nasz czytelnik niedawno na tej samej drodze uszkodził wahacz w swoim aucie. I ostrzega: - W tej chwili na niekt&oacute;rych odcinkach ta droga jest niebezpieczna dla użytkownik&oacute;w.<br /><br />Z powodu mroz&oacute;w drogowcy jeszcze nie rozpoczęli tam remontu. Przed najgorszym odcinkiem drogi ustawili jedynie znak ograniczający prędkość. Naprawa drogi ruszy, gdy poprawi się pogoda. - Będzie pewnie tak, jak co roku. Na odcinku kilku kilometr&oacute;w drogowcy wyleją lepik, p&oacute;źniej położą na to smołę, a na koniec wszystko zasypią drobnymi kamyczkami, kt&oacute;re wypadają spod k&oacute;ł i niszczą karoserię - przypuszcza pan Zbigniew. Inny kierowca zastanawia się, czy nie lepiej byłoby wyremontować drogę raz a dobrze, a nie co roku znowu ją naprawiać.<br /><br />Drogą administruje Zarząd Dr&oacute;g Wojew&oacute;dzkich w Lublinie. Od zastępcy dyrektora ZDW Grzegorza Dobosza usłyszeliśmy tylko, że w tym roku odcinek drogi nr 835 między Frampolem a Biłgorajem w końcu będzie przebudowany. Chodzi o odcinek o długości 13 kilometr&oacute;w. Inwestycja ma się rozpocząć już w tym roku i będzie wsp&oacute;łfinansowana przez Unię Europejską. Jej koszt to 96 mln złotych, z czego 43,5 mln będzie pochodziło z Regionalnego Programu Operacyjnego.<br /><br />Trasa nr 835<br /><br />Droga nr 835 jest najdłuższą drogą wojew&oacute;dzką w Polsce. Przebiega przez dwa wojew&oacute;dztwa: lubelskie i podkarpackie. Wiedzie z Lublina przez Biłgoraj do Sanoka. Jej długość to ponad 220 kilometr&oacute;w, z czego lubelski odcinek ma 118 kilometr&oacute;w. Według planu zagospodarowania przestrzennego wojew&oacute;dztwa lubelskiego planowana jest zmiana kategorii drogi z wojew&oacute;dzkiej na krajową.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Lublin<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-09T10:54:36+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Kraków: Może być taniej na remontowanej autostradzie]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/krakow-moze-byc-taniej-na-remontowanej-autostradzie</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/krakow-moze-byc-taniej-na-remontowanej-autostradzie</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage360270-remont_A4.jpg" hspace="null" vspace="null" width="360" height="270" align="left"    alt="" />Projekt noweli o autostradach płatnych przewiduje, że jeżeli remont autostrady będzie trwał dłużej niż 30 dni, kierowcy nie będą płacili za przejazd.<br /><br />Powodem propozycji takich zmian był m.in. przeciągający się remont na A4. Odcinek między Krakowem a Katowicami był remontowany kilka lat, kierowcy stali w korkach na bramkach i na drodze. Sprawą zainteresował się nawet Urząd Ochrony Konkurencji i Konsument&oacute;w, kt&oacute;ry na Stalexport pr&oacute;bował nałożyć kary.<br /><br />- Nie chodzi nam o remonty kilkudniowe, ale takie, kt&oacute;re przeciągają się powyżej miesiąca. Koncesjonariusz nie może przecież zarabiać na kierowcach, kt&oacute;rzy jeżdżą po naprawianym przez dwa, trzy, cztery miesiące albo i dłużej odcinku - tłumaczy poseł Andrzej Adamczyk (PiS), pomysłodawca noweli ustawy.<br /><br />Dokument trafił do Sejmu p&oacute;ł roku temu i został wtedy przyjęty bardzo entuzjastycznie. Skierowano go do prac do podkomisji ds. transportu drogowego. Strona rządowa zaopiniowała go jednak negatywnie, bo przyjęcie projektu byłoby jednoznaczne z zerwaniem tajnego aneksu podpisanego ze Stalexportem i wypłaceniem olbrzymich odszkodowań.<br /><br />Między innymi z tych powod&oacute;w pod koniec ubiegłego tygodnia komisja zawnioskowała o odrzucenie petycji. - Głosowałem przeciwko, m.in. przez zasadę niewzruszalności um&oacute;w. Umowa ze Stalexportem została zawarta w latach 90. Sp&oacute;łka zaciągnęła 500 mln kredyt&oacute;w. Jaka jest wiarygodność państwa i rządu, kt&oacute;ry zrywa podpisane przez siebie umowy? - pyta Jacek Krupa, poseł PO. - Mieszkam blisko autostrady, często jeżdżę na Śląsk. Zawsze korzystam z A4 i nigdy, nawet podczas remont&oacute;w, nie spotkałem się tam z korkami, choć spowolnienia jazdy się zdarzały.<br /><br />Ale posłowie Sejmowej Komisji Infrastruktury wniosku o odrzucenie projektu nie przyjęli - głosowanie zakończyło się wynikiem 16 do 16. A to oznacza, że prace nad nowelą ustawy będą nadal trwały. PiS chce także, aby prace remontowe czy modernizacyjne na autostradach trwały na dwie lub trzy zmiany, tak jak dzieje się to w Niemczech, Francji czy Hiszpanii.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Krak&oacute;w<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-09T10:54:02+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[W Polsce idzie boom inwestycyjny]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/w-polsce-idzie-boom-inwestycyjny</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/w-polsce-idzie-boom-inwestycyjny</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage360270-budowa_drog.jpg" hspace="null" vspace="null" width="360" height="270" align="left"    alt="" />Z cytowanych przez gazetę badań PKPP Lewiatan wynika, że w tym roku co trzecia firma zamierza zwiększyć inwestycje w por&oacute;wnaniu z zeszłym rokiem, a w przypadku prawie połowy pozostaną one na tym samym poziomie.<br /><br />Na liście największych inwestor&oacute;w kr&oacute;lują energetyka i branża surowcowa. Inwestować chcą też m.in. branże telekomunikacyjna i handlowa, a jednym z gł&oacute;wnych impuls&oacute;w rozwoju są mistrzostwa Euro 2012.<br /><br />Ekonomiści prognozują, że siłą napędową inwestycji i wzrostu gospodarczego w tym roku, tak jak w zeszłym, wciąż będą inwestycje publiczne, gł&oacute;wnie infrastrukturalne.<br /><br />Źr&oacute;dło: TVN24<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-09T10:53:32+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Premier leci na Kaukaz rozmawiać o gazociągu]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/premier-leci-na-kaukaz-rozmawiac-o-gazociagu</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/premier-leci-na-kaukaz-rozmawiac-o-gazociagu</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage360270-tusk.jpg" hspace="null" vspace="null" width="360" height="270" align="left"    alt="" />Swoją podr&oacute;ż premier zacznie w Baku, gdzie spotka się z szefem azerskiego rządu Arturem Rasizade, prezydentem Ilhamem Alijewem oraz szefem parlamentu Oktajem Asadowem.<br /><br />Tusk z azerskimi politykami będzie rozmawiał m.in. o gazociągu Nabucco i zaangażowaniu Unii w ten projekt. Polska deklaruje udział w projekcie, a PGNiG zgłosiło zapotrzebowanie na gaz z tego rurociągu.<br /><br />Azerbejdżan należy do potęg naftowych, a wydobycie ropy stanowi około połowy krajowego PKB. Polska strona ocenia, że Azerbejdżan - kraj bogaty w surowce energetyczne - jest ważnym partnerem, zar&oacute;wno jako dostawca, jak i kraj tranzytowy.<br /><br /><b>Tusk odwr&oacute;ci rurę?</b><br /><br />W Baku, a p&oacute;źniej w Tbilisi, Tusk będzie rozmawiał też o budowie euroazjatyckiego korytarza dostaw ropy naftowej do Europy. Chodzi o przedłużenie ropociągu Odessa-Brody do Płocka, a następnie do Gdańska, skąd ropa mogłaby trafiać do innych kraj&oacute;w europejskich.<br /><br />Obecnie ropociąg Odessa - Brody tłoczy rosyjski surowiec w odwrotną stronę - z Brod&oacute;w na zachodzie Ukrainy w kierunku Odessy. Gdyby kierunek ten został odwr&oacute;cony, a rura przedłużona, to ropa znad Morza Kaspijskiego mogłaby trafiać do Gruzji, a stamtąd tankowcami do Odessy.<br /><br />Z kolei z Odessy surowiec m&oacute;głby być dostarczany rurociągiem aż do Gdańska przez Brody, Adamowo i Płock.<br /><b><br />Po Azerbejdżanie Gruzja i Armenia</b><br /><br />W czwartek w Gruzji Tusk będzie rozmawiał z premierem Nikolozem Gilauri i prezydentem Micheilem Saakaszwilim. Premier weźmie udział także w seminarium na temat realizacji przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wsparcia dla gruzińskiej administracji publicznej w zakresie polityki regionalnej.<br /><br />Planowane jest r&oacute;wnież spotkanie z szefem misji European Union Monitoring Mission (EUMM) Hansjoergiem Haberem oraz polskimi pracownikami EUMM.<br /><br />W piątek w Armenii Tusk spotka się z premierem Tigranem Sargsjanem, prezydentem Serżem Sargsjanem, szefem parlamentu Howikiem Abrahamjanem oraz Katolikosem Wszystkich Ormian Karekinem II.<br /><b><br />Prezydent już bywał, teraz premier</b><br /><br />Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział PAP, że gł&oacute;wnym tematem rozm&oacute;w premiera na Kaukazie Południowym, będzie kwestia polsko-szwedzkiej inicjatywy Partnerstwa Wschodniego zmierzającej do zacieśnienia wsp&oacute;łpracy Unii Europejskiej z jej wschodnimi sąsiadami.<br /><br />Graś poinformował, że wizyta Tuska w Gruzji, Armenii i Azerbejdżanie jest pierwszą w historii wizytą szefa polskiego rządu w krajach Kaukazu Południowego. Jego zdaniem, wizyta ma służyć nawiązaniu wsp&oacute;łpracy w zakresie rozwoju regionalnego - w przypadku Azerbejdżanu i Armenii oraz podsumowaniu dotychczasowych polsko-gruzińskich działań w tym zakresie.<br /><br />Na Kaukazie Południowym bywał w ostatnich latach prezydent Lech Kaczyński.<br /><br />Źr&oacute;dło: TVN24<br /><br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-09T10:52:48+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Kraków: Miasto będzie sprzedawało dziury w drogach]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/krakow-miasto-bedzie-sprzedawalo-dziury-w-drogach</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/krakow-miasto-bedzie-sprzedawalo-dziury-w-drogach</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage360270-dziura.jpg" hspace="null" vspace="null" width="360" height="270" align="left"    alt="" />To pomysł rodem z niemieckiego Niederzimmern w Turyngii. Miasto to podobnie jak Krak&oacute;w boryka się z brakiem pieniędzy potrzebnych na załatanie wszystkich dziur. Urzędnicy niemieccy wpadli na pomysł, by podreperować gminny portfel i zaczęli dziury w drogach sprzedawać. Wszystkie uzupełnione w ulicach ubytki ozdabiane są tabliczką z nazwiskiem lub nazwą firmy, kt&oacute;ra prace sponsorowała. Dziury kosztują tam 50 euro i rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Jedną z nich kupił już m.in. minister spraw wewnętrznych landu Turyngia Peter Michael Huber. Chętni znajdują się nawet poza granicą Niemiec.<br /><br />Czy pomysł ten miałby szanse na realizację w Krakowie? - gdy z takim pytaniem zwr&oacute;ciliśmy się do Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, okazało się, że urzędnicy są już gotowi, by wprowadzić go w życie. - Nie jest tajemnicą, że brakuje nam pieniędzy, by doprowadzić do odpowiedniego stanu każdą krakowską ulicę. Zresztą żadne polskie miasto nie może się pochwalić takim budżetem - m&oacute;wi Joanna Niedziałkowska, dyrektorka ZIKiT. - Sama idea &quot;sprzedaży dziur&quot; nie jest więc z naszego punktu widzenia tak absurdalna, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać &ndash; dodaje.<br /><br />Urzędnicy zamierzają zaproponować mieszkańcom formę nieopodatkowanej darowizny. Ma to wyglądać tak: Jan Kowalski, kt&oacute;ry zauważył dziurę w miejskiej drodze, np. w pobliżu swojego domu, zgłasza to telefonicznie, listownie lub osobiście w ZIKiT (opis z dokładną lokalizacją i zdjęciem będzie dodatkowym ułatwieniem dla urzędnik&oacute;w). Po wycenie naprawy przez drogowc&oacute;w Kowalski wpłaca wymaganą kwotę i podpisuje niezbędne dokumenty. Na miejscu pojawiają się robotnicy, naprawiają drogę, a na specjalne życzenie mogą też umieścić w tym fragmencie jezdni tabliczkę z napisem &quot;Jan Kowalski&quot;. Kowalski dostanie też zaświadczenie o &quot;zakupie dziury&quot;.<br /><br />- Oczywiście m&oacute;wimy tu o mniejszych uliczkach, kt&oacute;re z powodu dziurawego budżetu są przez drogowc&oacute;w omijane szerokim łukiem - precyzuje dyrektor Niedziałkowska. - Z gł&oacute;wnymi arteriami radzimy sobie sami. Do końca roku wydamy na takie prace więcej niż kiedykolwiek wcześniej, ale i tak wszystkiego nie uda się załatać.<br /><br />Ile ma kosztować przeciętna krakowska dziura? Taka o powierzchni zbliżonej do metra kwadratowego ok. 270 zł. To kwota minimalna. Za pozbycie się dużo większych wyrw, kt&oacute;rych na krakowskich ulicach r&oacute;wnież nie brakuje, trzeba by już zapłacić znacznie więcej.<br /><br />Postanowiliśmy sprawdzić, czy krakowskie dziury znalazłyby swoich nabywc&oacute;w. - Codziennie słyszę od klient&oacute;w o dwu dziurach na Kobierzyńskiej. Gdyby nasze miasto odważyło się na taki ruch, wszedłbym w finansowanie ich naprawy. Nie ma jednak mowy o fuszerce. Jeśli mam płacić, to za porządną robotę - m&oacute;wi Marek Szuba, wsp&oacute;łwłaściciel przedszkola Motylek na Ruczaju. - Nie oczekiwałbym nawet tabliczek. Wystarczy, że m&oacute;głbym się pochwalić przed rodzicami dzieciak&oacute;w z naszego przedszkola - dodaje.<br /><br />Nie każdy przedsiębiorca jest nastawiony r&oacute;wnie pozytywnie do pomysłu. Firma informatyczna Sabre Holdings pytanie &quot;Gazety&quot; potraktowała niemal jak gotową ofertę kupna dziury. Rzecznik krakowskiego oddziału Sabre, Anna Behlert szybko odpisała: &quot;Bardzo dziękujemy, nie jesteśmy zainteresowani.&quot;<br /><br />Więcej optymizmu prezentuje Dawid, pracownik branży reklamowej. - Mieszkam niedaleko Czarnowiejskiej. Kto nią jeździ, to wie, że przypomina ona powierzchnię Księżyca. Z chęcią bym ją trochę wyr&oacute;wnał. Mam nawet swoją ulubiona dziurę, na kt&oacute;rą chętnie zapoluję, bo ona codziennie poluje na m&oacute;j samoch&oacute;d.<br /><br />- Jeśli miasto zabierze się wreszcie za moją ulicę i postawi tabliczkę, to z chęcią dołożę się do remontu ul. Kr&oacute;lowej Jadwigi - przekonuje prof. Janusz Filipiak.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Krak&oacute;w<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-09T10:52:02+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Warszawa: Politechnika Warszawska zbuduje Wydział Matematyki i laboratorium]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/warszawa-politechnika-warszawska-zbuduje-wydzial-matematyki-i-laboratorium</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/warszawa-politechnika-warszawska-zbuduje-wydzial-matematyki-i-laboratorium</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage360270-Politechnika_Laboratorium.jpg" hspace="null" vspace="null" width="360" height="270" align="left"    alt="" />Sześciokondygnacyjny Wydział Matematyki zaprojektowali architekci z pracowni Dedeco. To przeszklony budynek, w kt&oacute;rego elewacji ma się odbijać zieleń, rekompensując częściowo wycinkę drzew rosnących na działce przeznaczonej pod inwestycję. Wpasuje się pomiędzy Nową Kreślarnię, Gmach Chemii, Gmach Fizyki oraz Gmach Technologii Chemicznej i Gmach Elektrotechniki. Żeby nie blokować przejścia między dwoma ostatnimi, część budynku zostanie nadwieszona.<br /><br />W środku będą sale wykładowe, konferencyjne i laboratoria. Koszt inwestycji to ponad 50 mln zł, prawie 40 mln zł uczelnia dostała z UE. Politechnika niedawno ogrodziła działkę i kończy wyb&oacute;r wykonawcy. Budowę chciałaby zacząć w kwietniu, a zakończyć - w grudniu 2011 r.<br /><br />Pracownia Dedeco zaprojektuje też ultranowoczesny budynek badawczy przy ul. Narbutta. Centrum Zaawansowanych Technologii i Materiał&oacute;w, czyli Cezamat, będzie ośmiopoziomowym laboratorium, w kt&oacute;rym znajdzie się skomplikowana aparatura pozwalająca na prowadzenie badań z pogranicza fizyki, chemii, biologii i inżynierii materiałowej. Zostanie wyposażona m.in. w tzw. cleanroomy, czyli pomieszczenia, w kt&oacute;rych powietrze oczyszczane będzie przez superwydajne filtry. Cezamat będzie dysponował własnym zbiornikiem z ciekłym azotem potrzebnym do chłodzenia sprzętu do pomiar&oacute;w przeprowadzanych w bardzo niskich temperaturach.<br /><br />- Gł&oacute;wną barierą przeprowadzania ciekawych badań w Polsce jest brak dostępu do bardzo nowoczesnej technologii. Cezamat ma pom&oacute;c przełamać tę barierę - m&oacute;wi prof. Romuald Beck z Politechniki Warszawskiej.<br /><br />Na budowę Cezamatu 85 mln euro daje Unia Europejska, a 15 mln - rząd. Budynek ma być gotowy w 2013 r. Jednak przetarg, w wyniku kt&oacute;rego zadanie zaprojektowania Cezamatu uczelnia powierzyła firmie Dedeco, został oprotestowany przez pokonanych architekt&oacute;w. Sprawa trafiła do Krajowej Izby Odwoławczej. Mimo ponaglających pism rektora Politechniki wciąż jeszcze nie został wyznaczony termin jej rozpatrzenia.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Stołeczna<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-09T10:51:16+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Warszawa: Czy przez Łomianki będzie można przejechać sprawniej?]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/warszawa-czy-przez-lomianki-bedzie-mozna-przejechac-sprawniej</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/warszawa-czy-przez-lomianki-bedzie-mozna-przejechac-sprawniej</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify">&quot;Ruszą budowa węzła z ul. Brukową w Łomiankach&quot; - zaczyna się komunikat rozesłany wczoraj przez urzędnik&oacute;w wojewody. To pierwsze skrzyżowanie ze światłami w tym mieście, jadąc od strony stolicy. Ma ją tu powstać wiadukty dla jadących z Warszawy do Gdańska. Wygląda jednak na to, że wojewoda pośpieszył się z zapowiedziami. Wprawdzie wydał pozwolenie na budowę, ale węzeł prędko nie po wstanie.<br /><br />- Nie dostaliśmy pieniędzy na inwestycję - m&oacute;wi Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dr&oacute;g. Skrzyżowanie ma kosztować 80 mln zł.<br /><br />Nieprędko powstanie też ekspresowa wylot&oacute;wka w stronę Gdańska, kt&oacute;ra ma biec skra jem Łomianek i łączyć się na Bemowie z przedłużoną Trasą AK. Od kilku lat trwa przygotowanie dokumentacji. W optymistycznym wariancie trasa będzie budowana w latach 2011-14.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Stołeczna<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-09T10:50:44+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Olsztyn: Kto zbuduje kładkę nad Jeziorem Długim?]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/olsztyn-kto-zbuduje-kladke-nad-jeziorem-dlugim</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/olsztyn-kto-zbuduje-kladke-nad-jeziorem-dlugim</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage360270-jezioro_dlugie_kladka.jpg" hspace="null" vspace="null" width="360" height="270" align="left"    alt="" />Obecna drewniana kładka została zamknięta w grudniu 2009 r. Stało się tak, bo z ekspertyzy, kt&oacute;rą otrzymali drogowcy wynikało, że dalsze użytkowanie zagrażałoby bezpieczeństwu korzystających z niej mieszkańc&oacute;w.<br /><br />Nowy most, według szacunk&oacute;w urzędnik&oacute;w, może kosztować prawie 3 mln zł. Jego długość ma wynosić 70 metr&oacute;w, a szerokość 3 metry. Tr&oacute;jprzęsłowa, stalowa konstrukcja oparta będzie na dw&oacute;ch gł&oacute;wnych, żelbetowych palach wbitych w dno jeziora. Pokład oraz poręcze mają być wykonane z drewna. Pod nową konstrukcją bez problemu przepłyną kajakarze, bo most zawieszony będzie 2,5 metra nad lustrem wody. Poza tym cała budowla ma być oświetlona.<br /><br />Miejski Zarząd Dr&oacute;g i Most&oacute;w ogłosił już przetarg na rozbi&oacute;rkę starej kładki i budowę nowej przeprawy. Wykonawcę inwestycji poznamy prawdopodobnie pod koniec marca.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Olsztyn<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-09T10:50:13+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Gdańsk: Miasto ogłosiło przetarg na fragment Trasy W-Z]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/gdansk-miasto-oglosilo-przetarg-na-fragment-trasy-w-z</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/gdansk-miasto-oglosilo-przetarg-na-fragment-trasy-w-z</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify">Źr&oacute;dło: Krystyna Siuzdak<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-09T10:49:42+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Krajowy System Poboru Opłat chce budować 10 firm i konsorcjów]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/krajowy-system-poboru-oplat-chce-budowac-10-firm-i-konsorcjow</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/krajowy-system-poboru-oplat-chce-budowac-10-firm-i-konsorcjow</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage330247-krajowy_system_poboru_oplat.jpg" hspace="null" vspace="null" width="330" height="247" align="left"  alt="" />Termin składania wniosk&oacute;w o dopuszczenia do udziału w drugim etapie przetargu, kt&oacute;ry zakończy się wyborem wykonawcy systemu, upłynął w piątek 5 marca o godz. 12. O godz. 14 w siedzibie GDDKiA w Warszawie wnioski zostały otwarte.<br /><br />W pierwszym etapie postępowania wnioski złożyło 10 firm i konsorcj&oacute;w. Są to:<br /><br />IBM Polska Sp. z o.o.<br />SICE SA, Iridium Concesiones de Infraestructuras SA, Sprint<br />Alcatel Lucent Polska Sp. z o.o., Sanef SA, Egis PROJECTS SA, Maribel Investments Sp. z o.o., CARDUS Sp. z o.o.<br />Kapsch TrafficCom AG, Durante Investments sp. z o.o., Texel Sp. z o.o.<br />Kancelaria Peter de Vries<br />Matic Sp. z o.o.<br />MyToll Sp. z o.o., STRABAG AG, Kulczyk Holding SA, EFKON AG<br />Makronet Sp. z o.o., NTT System SA<br />NDI SA, Siemens Sp. z o.o. Affiliated Computer Services of Poland Sp. z o.o., INTERTOLL Europe<br />Autostrada Mazowsze SA, Autostrade pel l&rsquo;Italia S.p.A., Asseco Poland SA, Asseco Czech Republlic a.s., FELA Management AG<br /><br />Przedmiot zam&oacute;wienia obejmuje m.in. zaprojektowanie, dostawę i obsługę Systemu Elektronicznego Poboru Opłat (ESP) wraz z czynnościami związanymi z poborem opłaty elektronicznej na autostradach, drogach ekspresowych i wybranych drogach krajowych wraz z manualnym poborem opłat na autostradach.<br /><br />Jeszcze w marcu 2010 roku zakończy się pierwszy etap procedury wyboru wykonawc&oacute;w. Te firmy i konsorcja, kt&oacute;re zostaną zakwalifikowane do drugiego etapu przetargu (spełnią kryteria postawione przez GDDKiA m.in. w zakresie doświadczenia oraz posiadanych możliwości technicznych) otrzymają Specyfikację Istotnych Warunk&oacute;w Zam&oacute;wienia, aby na jej podstawie m&oacute;c sporządzić ostateczne oferty. Termin ich złożenia, według plan&oacute;w GDDKiA, to maj br. Natomiast wyb&oacute;r najkorzystniej oferty oraz podpisanie umowy z wykonawcą przewidziane jest na czerwiec br.<br /><br />Kryterium wyboru wykonawcy w połowie stanowić będzie cena, a w połowie parametry techniczne zaproponowanych rozwiązań. ESP zacznie działać 1 lipca 2011 roku.<br /><br />Źr&oacute;dło: GDDKiA<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-08T10:12:48+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Lublin: Nie długo poznamy przebieg trasy szybkiej kolei Lublin – Warszawa]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/lublin-nie-dlugo-poznamy-przebieg-trasy-szybkiej-kolei-lublin-warszawa</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/lublin-nie-dlugo-poznamy-przebieg-trasy-szybkiej-kolei-lublin-warszawa</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage340255-Lublin_kolej.jpg" hspace="null" vspace="null" width="340" height="255" align="left"  alt="" />O szybkie kolejowe połączenie Lublina z Warszawą &quot;Gazeta&quot; walczy od początku 2009 roku. Zorganizowaliśmy wtedy specjalną debatę. Zbieraliśmy podpisy polityk&oacute;w, samorządowc&oacute;w, ludzi kultury i mieszkańc&oacute;w pod apelem, w kt&oacute;rym domagaliśmy się modernizacji linii kolejowej nr 7, czyli 273-kilometrowej trasy z Warszawy Wschodniej do Lublina i Dorohuska na granicy z Ukrainą. Ponad 20 tys. apeli zawieźliśmy w maju salonką do Warszawy i przekazaliśmy je ministrowi infrastruktury Cezaremu Grabarczykowi.<br /><br />Wszystko po to, żeby zamiast blisko trzech jechać do Warszawy p&oacute;łtorej godziny. Ale żeby to było możliwe, pociągi na linii kolejowej nr 7 muszą rozwijać prędkość 160 km/h. Tak jak na Centralnej Magistrali Kolejowej ze stolicy do Krakowa. Z Lublina do Warszawy jeździmy wolniej ze względu na zły stan tor&oacute;w. W efekcie podr&oacute;ż do stolicy trwa dłużej niż przed II wojną światową.<br /><br />Pierwszy krok w stronę szybkiej kolei zrobiła sp&oacute;łka PKP Polskie Linie Kolejowe. W styczniu ubiegłego roku zleciła brytyjskiej firmie Jacobs-Halcrow opracowanie dokumentacji przedprojektowej niezbędnej do przeprowadzenia modernizacji &quot;si&oacute;demki&quot;. W sumie do przetargu ogłoszonego przez PLK PKP, opr&oacute;cz konsorcjum Jacobs-Halcrow, stanęło osiem firm. Za roczną pracę Brytyjczycy dostaną od PKP PLK 1 mln 973 tys. euro (brutto).<br /><br />Wyznaczony termin właśnie mija. Cała inwestycja podzielona jest na etapy. - Te, z numerami od jeden do sześć, mamy za sobą, teraz pracujemy nad numerem siedem, ostatnim, jakim zajmuje się Jacobs-Halcrow - m&oacute;wi Małgorzata Kwiatkowska, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału PKP PLK. Brytyjczycy przygotowali już spis i ocenę istniejącej infrastruktury kolejowej na trasie, a także szacunkowy kosztorys inwestycji.<br /><br />Forma Jacobs-Halcrow przedstawiła też kilka wariant&oacute;w przeprowadzenia trasy po jej całkowitej modernizacji. Jeden z nich jest właśnie obliczony na to, żeby pociągi mogły jeździć z Warszawy do Lublina z prędkością 160 km na godzinę. - Teraz tym projektem zajmuje się zarząd sp&oacute;łki, kt&oacute;ry musi go zaakceptować - m&oacute;wi Kwiatkowska. Dodaje, że ostateczne decyzje mogą zapaść jeszcze w marcu.<br /><br />W przebiegu trasy nie ma rewolucyjnych zmian. Kilka zakręt&oacute;w torowiska ma mieć złagodzone łuki, przez co trzeba będzie być może wykupić działki, kiedy rozpocznie się inwestycja. Jest też rozważana budowa kilku wiadukt&oacute;w, ale konkrety poznamy dopiero wtedy, kiedy całą koncepcję zaakceptuje zarząd PKP PLK.<br /><br />Wiadomo natomiast, że Brytyjczycy proponują, żeby od stacji Warszawa Wschodnia do stacji Warszawa Wawer (od strony Otwocka) odbywał się ruch aglomeracyjny, czyli lokalny z mniejszymi prędkościami. Już dalej w stronę Lublina pociągi pędziłyby z pełną prędkością 160 km na godzinę.<br /><br />Przed kolejarzami jeszcze dużo pracy. Przede wszystkim trzeba przygotować syntezę, kt&oacute;ra będzie zawierała całe opracowanie brytyjskiej firmy i wszystkie dokumenty przygotowane wcześniej. P&oacute;źniej będzie można opracować przetarg na przygotowanie dokumentacji technicznej inwestycji. Ale problemem są pieniądze. Kolejarze oceniają, że na modernizację całej trasy Lublin-Warszawa potrzeba 800 mln euro. Jest szansa, że duża część pieniędzy będzie pochodziła z unijnego programu Infrastruktura i Środowisko 2007-2013. Modernizacji &quot;si&oacute;demki&quot; nie ma co prawda na liście inwestycji przeznaczonych do finansowania, ale to może się zmienić. W grudniu Patrycja Wolińska-Bartkiewicz, podsekretarz stanu w resorcie infrastruktury, powiedziała w Lublinie, że jeżeli inwestycja będzie miała kompletną dokumentację - pieniądze się znajdą. Listy projekt&oacute;w są przeglądane średnio co p&oacute;ł roku. Spadają inwestycje op&oacute;źnione, kt&oacute;re nie rokują szans na powodzenie a ich miejsce zastępują lepiej przygotowane.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Lublin<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-08T10:10:25+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Opole: 8 milionów na ochronę środowiska]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/opole-8-milionow-na-ochrone-srodowiska</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/opole-8-milionow-na-ochrone-srodowiska</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2009/listopad/_resampled/ResizedImage350262-BrakPieniedzy.jpg" hspace="null" vspace="null" width="350" height="262" align="left"  alt="" />Kilkaset tysięcy złotych ratusz przeznaczył na monitoring środowiska. - Konieczne jest zmierzenie poziomu hałasu, określenie poziom&oacute;w zanieczyszczeń powietrza czy tego, jakie odpady i jak często wyrzucają opolanie. Będziemy sprawdzać r&oacute;wnież zanieczyszczenie gleb, skontrolujemy, jak przebiega rekultywacja teren&oacute;w na składowisku odpad&oacute;w przy al. Przyjaźni. Sprawdzimy r&oacute;wnież, jakie jest natężenie ruchu na ulicach miasta. Poza tym przygotowany zostanie plan usuwania azbestu - wylicza Małgorzata Rabiega, naczelniczka wydziału ochrony środowiska. Wszystko po to, by w przyszłości opolanom żyło się lepiej. - Jeśli będziemy wiedzieli, jakie mamy problemy, łatwiej będzie je nam rozwiązywać - przekonuje naczelniczka. Ile dokładnie ratusz wyda na te cele? Miasto nie chce zdradzać, bo na wszystkie zadania ogłoszone zostaną przetargi.<br /><br /><b>Najdroższa kanalizacja </b><br /><br />Na pewno 3 mln zł przeznaczy na pracę ogrodnika miejskiego, kt&oacute;ry będzie musiał zadbać o nowe rośliny i wyposażenie teren&oacute;w zielonych w ławeczki czy kosze. - Poza tym odpowiedzialny będzie za projektowanie i utrzymanie zieleni na terenie miasta. Jednym z zadań w tej części planu jest ochrona kasztanowca. W ub. latach ratusz płacił za worki, do kt&oacute;rych mieszkańcy zgarniali liście, a potem dbał o ich wyw&oacute;z na kompostownię. Taka akcja była konieczna, by uchronić kasztanowce przed atakiem szkodnik&oacute;w. W tym roku wprowadzimy system, kt&oacute;ry z powodzeniem stosowany jest np. w Lublinie czy Zielonej G&oacute;rze. Zakupimy tzw. opaski lepowe, kt&oacute;rymi owijać będziemy pnie drzewa - wyjaśnia Rabiega.<br /><br />Najwięcej pieniędzy przeznaczono na zadania związane z modernizacją oraz inwestycjami w gospodarce wodnej. - Przede wszystkim chodzi o kanalizację. To bardzo kosztowne, warte kilka milion&oacute;w złotych zadania - m&oacute;wi Rabiega, zaznaczając, że kanalizacja sanitarna budowana będzie m.in. na ulicach: Napieralskiego, Kolonijnej, Wiejskiej, Pużaka, Spokojnej i Partyzanckiej.<br /><br />Ponad milion złotych przewidziano r&oacute;wnież na budowę ekran&oacute;w akustycznych przy Obwodnicy P&oacute;łnocnej. Do tego ratusz chce w tym roku opracować dokumentację dotyczącą budowy ekran&oacute;w akustycznych na wiadukcie w ciągu ul. Armii Krajowej.<br /><br />600 tys. zł dostanie r&oacute;wnież ogr&oacute;d zoologiczny na budowę amfibiarium.<br /><br /><b>Będą chronić kąpielisko</b><br /><br />- Zadania, jakie zaplanowaliśmy zrealizować w tym roku, to częściowo kontynuacja tego, co robimy od kilku już lat. Na przykład ponad 300 tys. zł przeznaczymy na walkę z odpadami. Zakupimy kolejne pojemniki i worki do selektywnej zbi&oacute;rki odpad&oacute;w. Zależy nam na tym, by opolanie segregowali jak najwięcej śmieci, kt&oacute;re potem można powt&oacute;rnie wykorzystać. Dzięki temu na składowisko trafiać będzie mniej bezużytecznych odpad&oacute;w - m&oacute;wi Rabiega, zaznaczając, że część pieniędzy przeznaczona zostanie r&oacute;wnież na usuwanie i unieszkodliwianie odpad&oacute;w niebezpiecznych, jak termometry czy leki.<br /><br />Kilkaset tysięcy złotych ratusz przeznaczył na zadania związane z edukacją ekologiczną. Te pieniądze zostaną rozdysponowane gł&oacute;wnie między plac&oacute;wki oświatowe na konkursy związane z ochroną środowiska. Część pieniędzy przekazana zostanie r&oacute;wnież dla organizacji pozarządowych na cele promujące ochronę zwierząt i roślin.<br /><br />Ratusz planuje r&oacute;wnież ulżyć działkowiczom ogr&oacute;dk&oacute;w Chabry i kąpiącym się latem na opolskiej Silesii. - Co roku, gdy przychodzą upały, jest problem. Działkowicze podlewają swoje ogr&oacute;dki wodą z wyrobiska, więc spada poziom wody w kąpielisku. Chcemy opracować nową technologię, kt&oacute;re rozwiąże ten problem - wyjaśnia Rabiega.<br /><br />Kilkadziesiąt tysięcy złotych pochłonie rozwijanie samego wydziału ochrony środowiska. - Zakupimy mapy, sprzęt komputerowy i niezbędne programy oraz licencje. Do tego inne narzędzia, kt&oacute;re ułatwią nam pracę i zarządzanie środowiskiem na terenie miasta. Poza tym czekają nas kursy i szkolenia dt. systemu informacji o środowisku - wylicza naczelniczka.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Opole<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-08T10:09:37+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Kraków: Stadion Wisły poszukuje operatora lub sponsora]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/krakow-stadion-wisly-poszukuje-operatora-lub-sponsora</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/krakow-stadion-wisly-poszukuje-operatora-lub-sponsora</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage340255-prace_Wisla.jpg" hspace="null" vspace="null" width="340" height="255" align="left"  alt="" />Pieniądze potrzebne są na wykończenie zaplecza pod trybuną p&oacute;łnocną oraz na instalację system&oacute;w bezpieczeństwa, nagłośnienia, oświetlenia itd. Bez tych element&oacute;w stadion nie będzie się nadawał do gry; przynajmniej według norm polskiej ekstraklasy.<br /><br />Do tej pory ciężar finansowy tej części inwestycji na Wiśle był w planach miasta przeniesiony na przyszłego operatora stadionu. W ramach wieloletniej umowy na zarządzanie miasto chciało zlecić operatorowi wykończenie stadionu w zamian za rezygnację z części zysk&oacute;w.<br /><br />Operatorem miał być oczywiście gł&oacute;wny użytkownik stadionu - Wisła. Jednak klub według nieoficjalnych informacji nie tylko nie czuje się na siłach, by sfinansować wykończenie stadionu, ale r&oacute;wnież nie jest w stanie zaryzykować przejęcia go w swoje zarządzanie, by spr&oacute;bować na nim zarabiać. Możliwe nawet, że skończy się na płaceniu za najem boiska na poszczeg&oacute;lne mecze.<br /><br />Za tydzień ma zapaść ostateczna decyzja w tej sprawie. Jeśli nie Wisła, operatorem może być firma zewnętrzna. Negocjowanie umowy z kimś spoza Krakowa zajmie jednak sporo czasu, zaś prezydent obiecał uruchomienie stadionu Wisły na połowę lipca. Operator i jego pieniądze na wykończenie są więc potrzebne już teraz.<br /><br />- W sumie na wykończenie stadionu pod klucz potrzeba jeszcze ok. 75 mln zł. Część tej kwoty dostaniemy ze zwrot&oacute;w podatkowych. Jednak żeby prace nie stanęły, a harmonogram był dotrzymany, musimy na bieżąco korzystać ze swojego budżetu - m&oacute;wi dyrektor Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu Joanna Niedziałkowska.<br /><br />Co będzie, jeśli Wisła nie zdecyduje się na bycie operatorem, a nowego partnera nie uda się znaleźć? - To na razie tylko hipoteza, ale żeby zapewnić sobie środki na stadion, poszukamy tzw. sponsora tytularnego. Podkreślam jednak, że tylko wtedy, gdy nie znajdziemy szybko operatora - ocenia Niedziałkowska.<br /><br />Taki tytuł może być wart nawet 35 do 40 mln zł, więc jeśli nie znajdzie się majętny operator, pieniędzy nie powinno brakować. W nazwie Stadion Miejski im. Henryka Reymana może się jednak w&oacute;wczas pojawić dodatkowy człon.<br /><br />Krakowski stadion będzie kosztować ostatecznie ok. 530 mln zł. Mimo ciągle rosnących koszt&oacute;w wciąż pozostaje - obok poznańskich trybun Lecha - jednym z najtańszych nowych stadion&oacute;w.<br /><br />Źr&oacute;dło: Gazeta Wyborcza Krak&oacute;w<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-08T10:09:07+01:00</pubDate>
    </item>

	<item>
		<title><![CDATA[Rozprawa administracyjna przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę dla drogi ekspresowej S-8 granica województwa mazowieckiego – Radziejowice]]></title>
		<link>http://www.nbi.com.pl/rozprawa-administracyjna-przed-wydaniem-decyzji-o-pozwoleniu-na-budowe-dla-drogi-ekspresowej-s-8-granica-wojewodztwa-mazowieckiego-radziejowice</link>
		<guid>http://www.nbi.com.pl/rozprawa-administracyjna-przed-wydaniem-decyzji-o-pozwoleniu-na-budowe-dla-drogi-ekspresowej-s-8-granica-wojewodztwa-mazowieckiego-radziejowice</guid>
		<description><![CDATA[<div align="justify"><img src="assets/news/2010/3_marzec/_resampled/ResizedImage340255-rozprawa_S8.jpg" hspace="null" vspace="null" width="340" height="255" align="left"  alt="" />Rozprawę poprowadził Piotr Sobucki Zastępca Dyrektora Wydziału Infrastruktury i Środowiska Mazowieckiego Urzędu Wojew&oacute;dzkiego. Przypomniał przebieg postępowania a także określił zasady dotyczące przebiegu rozprawy.<br /><br />Dariusz Piątek Wicewojewoda powitał przybyłych gości wyrażając zadowolenie, że dzisiejsza rozprawa jest jednym z ostatnich etap&oacute;w przed rozpoczęciem prac budowlanych. Zachęcił r&oacute;wnież zgromadzonych do wzięcia udziału w dyskusji.<br /><br />Następnie Radosław Pietrak Naczelnik Wydziału Dokumentacji GDDKiA Oddział w Warszawie om&oacute;wił pokr&oacute;tce planowaną inwestycję wraz z podaniem harmonogramu prac przygotowawczych i realizacji. Dodał, że zadanie to jest przewidziane do wsp&oacute;łfinansowania ze środk&oacute;w unijnych w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.<br /><br />Projektanci z firmy &bdquo;Arcadis&rdquo; Sp. z o.o. szczeg&oacute;łowo om&oacute;wili przebieg planowanej trasy pod względem rozwiązań komunikacyjnych i środowiskowych.<br /><br />Kolejnym etapem rozprawy była dyskusja, w kt&oacute;rej zabrały głos 2 osoby. Pytania dotyczyły dostosowania kładek dla pieszych do korzystania przez osoby niepełnosprawne oraz dr&oacute;g r&oacute;wnoległych do ruchu rowerowego.<br /><br />Rozprawę zakończono odczytaniem i podpisaniem protokołu.<br /><br />Źr&oacute;dło i zdjęcie: GDDKiA<br /></div>]]></description>
		<pubDate>2010-03-08T10:08:37+01:00</pubDate>
    </item>

	</channel>
</rss>
